piątek, 12 maja 2017

Wolnowar – wszystko co chcielibyście wiedzieć, ale boicie się zapytać

Wolnowar zagościł w naszym domu niemal cztery lata temu, o czym wspominała już na blogu. To wystarczający okres czasu, aby móc sprawdzić jego możliwości i uznać to urządzenie za wynalazek godny kulinarnego Nobla (oczywiście, jeśli kiedyś takowy będzie przyznawany).

I choć nazwa ewidentnie wskazuje na długie, powolne gotowanie, to wbrew temu co mogłoby się wydawać, dzięki wolnowarom możemy bardzo dużo czasu zaoszczędzić. W przeciwieństwie do szybkowarów,  crock pot (amerykańskie określenie wolnowarów i zarazem nazwa ich producenta) nie wymaga naszego nadzoru – tutaj nic nie wykipi, nic się nie przypali i nic nie wybuchnie.  Możemy spokojnie wyjść z domu i zostawić włączony wolnowar, aby po powrocie nałożyć sobie na talerz gorący obiad lub kolację. Ponieważ temat powolnego gotowania co jakiś czas powraca w formie pytań zarówno od czytelników bloga, jak i naszych znajomych postanowiłam zamieścić kilka postów poświęconych temu urządzeniu i dodać nieco przepisów z jego wykorzystaniem.  
 
Slow cooking – wolniej znaczy smaczniej – jak to się zaczęło

Sama historia powolnego gotowania (ang. slow cooking)  jest tak stara, jak dzieje ludzkości.  Od wieków była wykorzystywana do przyrządzania posiłków przez przedstawicieli różnych cywilizacji na całym świecie. Jednym z najbardziej znanych i popularnych dań wymagających długiego gotowania w niskiej temperaturze jest przyrządzamy w specjalnych glinianych garnkach marokański tajine.  Kto choć raz go spróbował, nigdy nie zapomni tego smaku i magicznej woni przypraw, które można uzyskać tylko dzięki wielogodzinnemu utrzymywania potrawy w temperaturze poniżej 100°C. Powolne gotowanie w glinianym garnku jest też bardzo popularne w południowo – zachodniej część Chin.
Również w tradycyjnej kuchni polskiej nie brak  potraw przygotowywanych zgodnie ze sztuką slow cookingu. Zapewne wielu z Was pamięta jeszcze smak ziemniaków, które zagrzebywało się w popiele wygaszonego ogniska i zjadało następnego dnia.  Podobnie bigos i niekwestionowaną królową polskich zup czyli rosół gotujemy na tzw. „wolnym ogniu”.
Obecnie slow cooking przeżywa swój renesans. Duża w tym zasługa Irvinga Naxona, który ponad siedemdziesiąt lat temu skonstruował i opatentował pierwszy wolnowar. Jednak prawdziwą  popularność  wolnowary zyskały dopiero trzydzieści lat później, kiedy firma  The Rival Company wprowadziła na rynek urządzenie o nazwie „CROCK – POT” zaliczane dziś w Stanach Zjednoczonych do najbardziej popularnych sprzętów kuchennych.  Także w Polsce wolnowary zdobywają coraz większe grono zwolenników, zwłaszcza wśród tych, którzy nie mogą poświęcić zbyt wiele czasu na przyrządzanie posiłków, ale jednocześnie zależy im na zdrowej i smacznej kuchni.

Wolnowar - czym jest, a czym nie jest 

Wolnowar (inaczej „slow cooker” albo „crock pot”) to bardzo prosty w obsłudze elektryczny garnek, w którym potrawy przyrządzane  są w temperaturze od około 75 do 93°C.  Jego jedynym zadaniem jest powolne podgrzanie umieszczonych w naczyniu składników i utrzymywanie ich przez długi czas w temperaturze poniżej poziomu wrzenia.  Zapobiega to kipieniu i przypalaniu posiłków, a zawartość naczynia jest ogrzewana równomiernie. Gotowanie w ten sposób mięsa powoduje, że włókna stają się bardzo miękkie i delikatne, a warzywa nie tracą jędrności i wrażliwych na wysokie temperatury, cennych dla zdrowia witamin.  Dzięki temu, że podczas gotowania nie musimy uzupełniać parujących płynów, potrawy z wolnowaru są bardzo aromatyczne i zachowują więcej składników odżywczych.

Jak jest zbudowany i jak działa wolnowar 

Wolnowar składa się z trzech elementów:

●  elektrycznej obudowy grzewczej z pokrętłem lub elektronicznym panelem sterowania i wbudowanym timerem

●   wyjmowanego  z obudowy naczynia, najczęściej kamionkowego lub odlewanego ze stopu metali i pokrytego powłoką nieprzywierającą. W przypadku niektórych modeli np. Crock-Pot® 6l DuraCeramic Saute zastosowano naczynia termoodporne, które mogą być wykorzystywane nie tylko w piekarniku, ale też na wszystkich rodzajach kuchenek (gazowych, elektrycznych, indukcyjnych) oraz umieszczane w lodówce lub zamrażarce

●  szklanej pokrywy z uchwytem


Na zdjęciu obok: Na górze wolnowar Crock-Pot® 6l DuraCeramic Saute, niżej szklana pokrywa przystosowana do wykorzystania w piekarniku i panel sterowania tego modelu.
 


Obsługa wolnowaru nie będzie stanowiła dla nikogo najmniejszego problemu
Urządzenie pracuje w dwóch lub trzech trybach:
  • High – potrawa jest podgrzewana szybciej i osiąga temperaturę około 90°C. Ta opcja jest idealna do potraw z wołowiny, dziczyzny i mięs niskiej jakości. Można z niej korzystać także wówczas, kiedy zależy nam na szybszym przygotowaniu dań z delikatnych składników. Korzystając z tej opcji można też upiec… chleb.
  • Low – potrawa jest podgrzewana do temperatury około 75-80 °C i następuje to znacznie wolniej niż w przypadku opcji „High”. Jest to doskonałe rozwiązanie, jeśli włączamy wolnowar przed wyjściem do pracy, a po powrocie chcemy zjeść ciepły posiłek, bez tracenia czasu na jego przygotowanie. Opcję „Low” wykorzystuję podczas gotowania rosołów i różnego typu wywarów, zup, potraw z drobiu, gulaszy warzywnych, leczo, powideł, ciast.
Panel sterowania w wolnowarze Crock-Pot 5,7 l
 ●  Warm - ta opcja służy do podtrzymywania temperatury ugotowanych już potraw.
W modelach sterowanych elektronicznie po zakończeniu gotowania crock pot przełącza się w tryb podtrzymywania temperatury samoczynnie, natomiast w przypadku wolnowarów sterowanych manualnie trzeba to zrobić ręcznie przy pomocy pokrętła. Niektóre modele manualne nie mają trybu „warm”.

Na co więc zwrócić uwagę wybierając wolnowar

Pojemność – wolnowar napełniamy maksymalnie do ¾ jego pojemności. Urządzenie o pojemności 2,4 litra będzie więc doskonałym rozwiązaniem dla 2 osobowej rodziny, ale w przypadku większej ilości domowników może okazać się zbyt małe.
Crock Pot z większą misą (od 4,7 do 6 litrów) umożliwia natomiast przygotowanie jednorazowo większych porcji lub dużych kawałków mięsa, które można np. zamrozić lub zjeść następnego dnia. Moim zdaniem wybierając wolnowar lepiej kupić urządzenie o większej pojemności i ewentualnie napełnić je do połowy, niż gotować „na raty”.

Misa wolnowaru Crock-Pot® 6l DuraCeramic Saute przystosowana do stosowania na wszystkich rodzajach płyt kuchennych, w piekarnikach, lodówkach i zamrażarkach.
●  Sposób sterowania – na rynku są dostępne zarówno urządzenia sterowane manualnie, jak i wyposażone w panele elektronicznie. Warto zwrócić uwagę czy model, który zamierzamy kupić ma wbudowany timer, który po ustawionym czasie gotowania przełączy wolnowar w tryb podtrzymywania temperatury. Wolnowary manualne będą natomiast bardzo dobrym rozwiązaniem dla osób, które pracują w domu lub mają małe dzieci i brak im czasu na przygotowywanie posiłków, ale będą pamiętać, aby wyłączyć urządzenie.


●  Rodzaj misy – najczęściej stosowane są misy kamionkowe lub z powłoką nieprzywierającą. Oba rodzaje możemy stosować w piekarniku, jednak misy odlewane ze stopu metali umożliwiają korzystanie z nich także na wszystkich typach kuchenek. To istotna funkcjonalność, jeśli chcemy wcześniej podsmażyć niektóre składniki, zanim umieścimy naczynie w podstawie grzewczej.
Wybierając kilka lat temu nasz pierwszy wolnowar opieraliśmy się wyłącznie na informacjach znalezionych w Internecie. Nie spodziewaliśmy się wówczas, że stanie się on jednym z najczęściej używanych sprzętów kuchennych.
Rozważając dostępne na polskim rynku marki zdecydowaliśmy się na model najstarszego i zarazem najbardziej uznanego procenta tych urządzeń czyli właśnie CROCK-POT®, wychodząc z założenia, że lepiej zapłacić odrobinę drożej, ale mieć sprzęt, który posłuży nam długie lata, niż tracić nerwy na ewentualne reklamacje.
Kupiliśmy najmniejszy dostępny model - sterowany manualnie wolnowar Crock-Pot® 2,4 l. Szybko się okazało, że dla nas jest on idealny do zup i gulaszy, ale jednak zbyt mały jeśli chcemy przygotować większe kawałki mięsa w całości (takie jak np. 2 kilogramowa karkówka do obiadu i kanapek),  powidła lub świąteczny bigos dla całej rodziny. 
Dokupiliśmy więc drugi, sterowany elektronicznie wolnowar Crock-Pot® 5,7l z możliwością ustawienia czasu gotowania w przedziale od 30 minut do 20 godzin, który służy nam bez zarzutu już prawie cztery lata.

Na zdjęciu: wolnowar Crock-Pot® 5,7l z kamionkową misą
Oba modele są wyposażone w solidne kamionkowe misy, które można stosować  do zapiekania potraw w piekarniku oraz myć w zmywarce.  Do mycia w zmywarkach przystosowane są także szklane pokrywy.  Jedyne czego żałuję, to fakt, że podczas kolejnej przeprowadzki zginął nasz mały slow cooker. Był naprawdę bardzo przydatny, zwłaszcza kiedy wyjeżdżaliśmy na krótkoterminowe kontrakty i zabieraliśmy go ze sobą.  Ze względu na niewielkie rozmiary nie sprawiał kłopotów podczas transportu i mogłam go zmieścić  nawet w bardzo malutkich kuchniach.
Od niedawna korzystam również  z nowego modelu – wolnowaru  Crock-Pot® 6l DuraCeramic Saute, który w przeciwieństwie do wyżej wspomnianych, ma misę wykonaną ze stopu metali i pokrytą bardzo trwałą powłoką DuraCeramic. Umożliwia to szybsze przygotowanie potraw i używanie naczynia łącznie z pokrywą na wszystkich typach płyt kuchennych i w piekarnikach.  Mogę w nim więc nie tylko wolnowarzyć, ale też smażyć  i zapiekać.  Ze względu na to, że ma okrągłą misę, jest wygodniejszy do przygotowywania ciast i chlebów.
I jeszcze jedna szalenie istotna informacja - powłoka DuraCeramic nie zawiera substancji stosowanych w produkcji teflonu (PTFE i PFOA).

Na zdjęciu: wolnowar Crock-Pot 6l DuraCeramic Saute z misą pokrytą powłoką nieprzywieralną DuraCeramic



Co i w jaki sposób można przyrządzić w wolnowarze?

Podczas gotowania nasza rola ogranicza się zazwyczaj do umieszczenia w naczyniu wszystkich składników potrawy, włączenia urządzenia i ustawienia czasu gotowania. Niczego nie musimy mieszać i pilnować. Największą zaletą wolnowarów jest to, że nie wymagają naszego
zaangażowania, a podczas gotowania niemal nie wydzielają pary, co szczególnie latem jest niezwykle istotne, jeśli nie mamy w domu klimatyzacji.
Ponieważ w crock-potach warzywa gotują się wolniej niż mięso, więc wkładamy je w tym samym czasie, układając na dnie misy, a na nich kładąc mięso. 
Jeśli przyrządzamy potrawy ze świeżymi ziołami lub z ryżem, to dodajemy je na około 40-60 minut przed zakończeniem gotowania (1 porcja surowego ryżu na 1 porcję płynu), natomiast śmietanę lub mleko na około 15 minut przed planowanym wyłączeniem wolnowaru.
Podczas gotowania nie ma potrzeby uzupełniania płynów, ani mieszania potraw. Nie musimy się też obawiać, że coś się rozgotuje.
Zgodnie z ideą slow cookingu potrawy gotują się znacznie wolniej niż w standardowych garnkach lub piekarnikach.  Przykładowo czas przyrządzenia 2,5 kg karkówki w jednym kawałku, którą w piekarniku piekłabym około 2,5 do 3 godzin, w wolnowarze wynosi:
  • opcja low - około 9 do 10 godzin
  • opcja high - około 6 do 7 godzin
Gotować w wolnowarach możemy niemal wszystko, począwszy od rosołów i wywarów, przez wszelkiego typu gulasze (zarówno mięsne, jak i mięsno- warzywne lub z samych warzyw), mięsa duszone we własnym sosie, esencjonalne zupy, owoce (doskonałe są powidła śliwkowe z wolnowaru), ale też ryby i owoce morza.
Crock – pot jest też niezastąpiony do przygotowania wspaniałego bigosu i żeberek, węgierskiego leczo i zupy gulaszowej, marokańskiego tajine oraz przepysznej golonki w piwie i rolady boczkowej.  Robiłam w wolnowarze smalec, wytapiając go przez prawie 10 godzin i tak modne ostatnio, wolno gotowane policzki wołowe. Jednym słowem, głównym ograniczeniem  podczas gotowania w wolnowarze jest nasza wyobraźnia.  Początkującym fanom kuchni „slow”, którzy jeszcze nie mają pomysłu co chcieli by przyrządzić  polecam zapoznanie się z przepisami zamieszczonymi na stronie polskiego dystrybutora Crock-Pot® (tutaj link) lub skorzystanie z dołączonej do urządzenia książeczki z przepisami.
W instrukcji do mojego pierwszego wolnowaru (Crock-Pot® 2,4 l) znalazłam podany przez  producenta sposób przeliczania czasu gotowania w tradycyjnym garnku lub piekarniku na czas przyrządzania potraw w wolnowarze. Jest  to oczywiście czas przybliżony, ale w pełni pokrywa się z moimi doświadczeniami.

Czas gotowania w garnku / piekarniku
Czas gotowania w wolnowarze na poziomie „Low
Czas gotowania w wolnowarze na poziomie „high
od 15 do 30 minut
od 4 do 6 godzin
od 1,5 do 2 godzin
od 31 do 45 minut
od 6 do 10 godzin
od 3 do 4 godzin
od 45 minut do 3 godzin
od 8 do 10 godzin
od 4 do 6 godzin

Ile kosztuje gotowanie w wolnowarze

To chyba najczęściej pojawiające się pytanie i zarazem  jeden z największych dylematów podczas zakupu. Wbrew pozorom korzystanie z Crock-Pot’a jest znacznie tańsze, niż mogłoby się wydawać. W poniższej tabeli znajdziecie porównanie kosztów przyrządzenia  tej samej potrawy w trzech różnych modelach, przy czym w przypadku dwóch większych wolnowarów należy pamiętać, że są to ilości, które wystarczą na nakarmienie 5-7 głodnych osób (lub na dwa dni dla mniejszej rodziny) J
Koszt 1kW/h to w naszym przypadku 0.58 pln - maj 2017, obliczenia na podstawie kalkulatora www.calculat.org

wolnowar Crock-Pot® 2,4 l
wolnowar Crock-Pot® 5,7l
Crock-Pot® 6l DuraCeramic Saute
poziom
koszt 1 godziny gotowania
poziom
koszt 1 godziny gotowania
poziom
koszt 1 godziny gotowania
Low 110W/h
6 groszy
Low 170W/h
10 groszy
230W/h na wszystkich poziomach
14 groszy
High 180W/h
10 groszy
High 220W/h
14 groszy
Brak opcji “Warm
Warm 60W/h
3 grosze
Dla porównania – w moim piekarniku koszt pieczenia ciasta przez 55 minut w temperaturze 180C (grzałka góra – dół, bez termoobiegu) wyniósł 89 groszy. 2-kilogramowy kawałek mięsa musiałabym piec co najmniej dwa razy dłużej czyli minimalny koszt oscylowałby w okolicach 1,80 pln
Komu przyda się wolnowar

Zdecydowanie łatwiej byłoby napisać komu Crock – Pot się nie przyda.
Otóż nie przyda się tym, którzy…. nie gotują. 
Wszyscy pozostali w krótkim czasie docenią jego zalety.  Dotyczy to zwłaszcza osób, które dużo czasu spędzają w pracy i po powrocie brak im już sił na przygotowanie sobie ciepłego posiłku.  Potrawy z wolnowaru urozmaicą jadłospis osób, które ze względu na stan zdrowia muszą stosować dietę niskotłuszczową i lekkostrawną oraz wegan i wegetarian. 
Ucieszą się wszystkie Mamy i Babcie, które niemal całą swoją energię poświęcają na zajmowanie się dziećmi, korzystając z wolnowaru nie będą musiały co chwila biec do kuchni, aby sprawdzać czy potrawa się nie przypala lub nie kipi.
Wniebowzięci będą studenci, którzy uczą się z dala od miejsca zamieszkania i nie mogą liczyć na to, że ktoś poda im obiad po powrocie z uczelni.
Jednym słowem trudno byłoby wskazać osoby, którym wynalazek sprzed 70 lat nie ułatwiłby życia.
W naszym przypadku wolnowar okazał się strzałem w dziesiątkę, a gotowanie przestało zabierać nam tak dużo czasu.

Ps. Poniżej linki do kilku przepisów
Wolno duszona marynowana wołowina
Azjatycki bulion z wolnowaru
Węgierska zupa gulaszowa

 


-------
model Crock-Pot 6l DuraCeramic Saute testowałam dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora wolnowarów.

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I ogromna oszczędność czasu i nakładu pracy :)

      Usuń
  2. Bardzo dobrze wyjaśnione. Dla "pojętnych inaczej" jak znalazł. Czyli dla mnie :D
    Trzeba będzie zacząć odkładać do skarbonki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkładaj, odkładaj, bo rzeczywiście warto :)
      Takiego smaku nie uzyskasz, żadną inną metodą gotowania.

      Usuń
  3. Dziewczyny w odchudzaniu najważniejsza jest motywacja, ja codziennie oglądam niesamowite metmorfozy w odchudzaniu i to mi daje niesamowita motywacje, wam tez polecam ten sposób, wpiszcie sobie w google - odchudzanie przed i po by sasetka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betty - ale ja się wcale nie zamierzam odchudzać :)

      Usuń

:)

Camelkowe opowieści

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...