poniedziałek, 24 czerwca 2013

Tacos z wołowiny - prosto z Argentyny - przepis od Futrzaka

Niebawem mój Wielce Szacowny Małżonek odwiedzi Kraj Ojczysty, a mnie zaczyna ostatnio brakować inspiracji kulinarnych. 
Ponadto pobyt w Arabii Saudyjskiej nie sprzyja zachowaniu smukłej sylwetki, więc mam niewielkie obawy, co do aktualnej tuszy Parzystokopytnego.
Napisałam więc na prowadzonym przez Niego blogu o Arabii Saudyjskiej rozpaczliwego posta  Dieta dla Wielbłąda  i poprosiłam o pomoc zaprzyjaźnionych bloggerów.
Tym oto sposobem moja wiedza kulinarna co nieco się wzbogaciła :).
Dziś przepis prosto od  Futrzaka z Argentyny.

Składniki
  • 500 gramów wołowiny
  • 1 duża cebula
  • 2 duże mięsiste pomidory albo trzy mniejsze
  • 1 - 2 papryczki chilii
  • natka kolendry
  • sos sojowy do smaku
  • sól i pieprz wg uznania
  • oliwa do smażenia
  • kilka liści sałaty do dekoracji
  • muszle do tacos lub placki do tortilli

Wołowinę kroimy na maleńkie kawałki (im cieńsze paski tym lepiej), podsmażamy na patelni, a potem podduszamy do miękkości. Ja czasami dodaje sosu sojowego do tego duszenia, fajny smak potem wychodzi. 
Cebulę, pomidora, papryczki chili i cilantro (liście kolendry) siekamy na drobno. Kiedy mięso będzie gotowe, dodajemy cebulę, kolendrę i pomidor zmieszany z chili. Muszle do tacos podgrzewamy na suchej patelni. Ładujemy do tacos w/w składniki w ilości, która nam odpowiada. 
Ja dodatkowo skrapiam sobie wszystko jeszcze sokiem z cytryny oraz hot chili sauce - może być tez tabasco. Mniam :)

Uwaga: - z mięsa mielonego z dodatkiem fasoli lub kukurydzy można natomiast przyrządzić buritos 


Źródło

4 komentarze:

  1. NIE!!!!!!
    Wlasnie chodzi dokladnie o to, ze cebuli, cilantro, papryczek i pomidora sie NIE PODSMAZA!!!!

    Podsmazamy i dusimy TYLKO wolowine.
    Cebula (posiekana w kostke), cilantro, papryczki posiekane i zmieszane z pokrojonym w kostke pomidorem zostawiamy SUROWE. Taka jest filozofia wszystkich meksykanskich tacos - z ryba czy krewetkami podobnie. Tylko mieso jest gorące, podsmazone/grillowane. Dodatki sa surowe - to zapewnia zupelnie inny smak!

    Poza tym, ta forma tacos smakuje tylko z plackami miekkimi (male tortille albo pszenne albo kukurydziane) - do muszli, ktore same ze siebie sa sztywne, nie bardzo sie nadaje..

    Tacos z miesem mielonym nigdy w Meksyku ani Kalifornii nie widzialam... owszem, w Kalifornii z takiego nadzienia jak wyzej (z beans, ryzem, serem) to sie robi ale...burritos....ktore to zreszta w Meksyku nie wystepuja. Znajome Meksykanki powiedzialy mi, ze to wynalazek amerykanski, w Meksyku jada sie tylko tacos, ktore sa mniejsze, i nie zawiniete.

    Sorry za zamieszanie ale poprzedni wpis na predko byl i tak troche chyba zalozylam, ze pewne rzeczy sa oczywiste i o nich nie wspomnialam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Z sosem sojowym proszę ostrożnie, zawiera około 20% soli, więc jego zalety są bardziej smakowe niż dietetyczne ;) Od kiedy wiem, swojemu Mężowi wprowadziłam prawie szlaban na (po japońsku) polewanie nim niemal wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. pycha, uwielbiam wołowinę ;) a zwłaszcza z grilla http://www.zgrilla.pl/category/wolowina-z-grilla/potrawy-z-wolowiny-z-grilla/ polecam te i inne dania na grilla

    OdpowiedzUsuń

:)

Camelkowe opowieści

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...