środa, 7 grudnia 2016

Jabłka nadziewane kaszą jaglaną wg Pawła Małeckiego

Trafiła właśnie w nasze ręce najnowsza książka wydana nakładem sieci marketów spożywczych Lidl.
Autorem większości przepisów jest Mistrzostwa Polski Cukierników Paweł Małecki, z którego poprzedniej książki "Cukiernia Lidla" miała przyjemność korzystać.
"Kuchnia polska według Pawła Małeckiego" (tutaj recenzja) to 75 słodkich receptur opracowanych przez Pawła i jego gości - blogerki Kingę Paruzel i Annę Włodarczyk, propagatorkę kuchni wielkopolskiej Krystynę Semba, wytrawnego piekarza Piotra Kucharskiego i powszechnie lubianą dziennikarkę Dorotę Wellman.
Na początek postanowiliśmy wypróbować przepis na jabłka nadziewane kaszą jaglaną. Były przepyszne, dlatego chętnie się z Wami tym przepisem podzielę.
Jeśli natomiast chcielibyście stać się posiadaczami "Kuchni polskiej według Pawła Małeckiego", to macie czas do 14 grudnia. Książkę możecie otrzymać za 1 grosz pod warunkiem zebrania 6 naklejek, z których każda jest przyznawana za zakupy o wartości 50 pln

Składniki - na 6 porcji
  •   100 g kaszy  
  •   200 ml wody
  •   szczypta soli
  •   6 średnich jabłek
  •   4-5 łyżek miodu
  •   40 g masła
  •   50 g suszonych żurawin, posiekanych (zamiast żurawin  użyłam rodzynek)
  •   50 g orzechów włoskich posiekanych
  •   kardamon
Przygotowanie
Kaszę jaglaną dobrze płuczemy w zimnej wodzie. Wodę zagotowujemy ze szczyptą soli, wsypujemy do niej kaszę jaglaną i gotujemy na bardzo wolnym ogniu 12-15 minut. Przykrywamy i odstawiamy.
Jabłka dokładnie myjemy. Ścinamy z górnej części około 1 cm i odkładamy. Usuwamy gniazda nasienne. Jabłka wydrążamy za pomocą łyżeczki do drążenia lub małej łyżeczki. Miąższ, który wyciągnęliśmy ze środka, kroimy.
Na patelni podgrzewamy 4 łyżki miodu i dodajemy pokrojone jabłka, karmelizujemy. Dodajemy masło oraz ugotowaną kaszę jaglaną. Dokładnie mieszamy. Dodajemy posiekane suszone żurawiny i orzechy włoskie.. Wszystko dokładnie mieszamy. Na końcu doprawiamy kardamonem do smaku. Możemy też dodać odrobinę miodu. Przygotowane nadzienie wkładamy do wydrążonych jabłek i przykrywamy wcześniej odkrojonymi górnymi częściami owoców. Jabłka pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 stopni (termoobieg) lub 180 stopni (bez termoobiegu) przez 15 -18 minut.
Jabłka wyjmujemy z piekarnika, przekładamy na talerzyki i podajemy gorące.

Moja uwaga: przed podaniem jabłka posypałam dodatkowo siekanymi orzechami,  niewielką ilością kandyzowanej skórki pomarańczowej i polałam odrobiną syropu daktylowego.























 

niedziela, 4 grudnia 2016

Zupa ogórkowa z mlekiem kokosowym

Kto z Was nigdy nie jadł zupy ogórkowej, niech się zgłosi 😀

Zupa z kiszonych ogórków, to chyba jedna z bardziej znanych, tradycyjnych polskich zup. Zazwyczaj gotujemy ją na wędzonce, więc kiedy zobaczyłam w książce "Kolorowa kuchnia roślinna" Magdy Gembackiej przepis na zupę ogórkową z mlekiem kokosowym, byłam delikatnie mówiąc w szoku.
Czytając listę składników pomyślałam, że może to pomyłka w druku, może chodziło Jej o świeże ogórki. Paweł stwierdził jednak, że takie połączenie może dać bardzo interesujący efekt końcowy i że warto spróbować. Składniki są bardzo tanie, więc nawet jeśli nie będzie nam smakować, nie stanowi to wielkiej straty dla domowego budżetu.
Ogórki kiszone mamy własnej roboty, przygotowywane jeszcze razem z Lulu podczas pobytu w Kwidzynie, zapas oleju kokosowego przywiezionego z Arabii Saudyjskiej też całkiem spory, więc pozostało nam tylko wyskoczyć do sklepu po warzywa. 
Zupa rzeczywiście jest bardzo smaczna, mimo że bezmięsna - możemy szczerze polecić :)



Składniki - przepis pochodzi z książki "Kolorowa kuchnia roślinna. Uczta dla podniebienia i zdrowie dla organizmu"
  • 4 duże kiszone ogórki
  • 1 cebula
  • kawałek białej części pora (5 cm)
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 ziemniaki
  • 1 litr bulionu warzywnego lub wody
  • 3 łyżki mleka kokosowego
  • sól i pieprz
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • 1 łyżka oliwy lub oleju kokosowego
  •  
Przygotowanie
Posiekaną cebulę i por podsmażyć w garnku na oliwie lub oleju kokosowym. Następnie wrzucić obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, wlać bulion lub wodę i gotować, aż ziemniaki będą miękkie.
Dodać pokrojone w plastry ogórki i całość zmiksować na gładko w blenderze ręcznym lub blenderze kielichowym
Na koniec dodać mleko kokosowe, zmiażdżony czosnek. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. Porcje posypać posiekanym świeżym koperkiem.
Podawać z brązowym ryżem, kaszą jaglaną lub ziemniakami.


piątek, 2 grudnia 2016

Żurek na szynce z nogą i kiełbasie chłopskiej

Nie jestem, jak chyba większość blogerów kulinarnych, profesjonalistką. Nie ukończyłam żadnego kursu, ani tym bardziej szkoły kucharskiej. Cała moja wiedza kulinarna pochodzi z własnych, nie zawsze udanych doświadczeń. Wiele receptur przywieźliśmy z podroży, niektóre przepisy zwłaszcza na potrawy libańskie, saudyjskie, indyjskie i pakistańskie to efekt mieszkania w międzynarodowym compoundzie w Al-Khobar.
Nie mam też oporów przed korzystaniem z książek kucharskich i poradników kulinarnych. Jednak każdy przepis traktuję jedynie jako rekomendację. Nie uważam, za konieczne trzymanie się podanej receptury z dokładnością do jednego grama. Każdy ma inny smak i wszystko co gotujemy powinno smakować nam i naszym najbliższym. Nie obawiam się także eksperymentów, chociaż w tym wypadku Paweł jest ode mnie o wiele bardziej nowatorski. Ma po prostu znacznie lepszą wyobraźnię smakową, czego bardzo mu zazdroszczę. Intuicyjnie wie, jaki dodatek podkręci smak poszczególnych dań i podobnie jak ja lubi przełamywać stereotypy.
Może właśnie dlatego w naszej kuchni jest tak wiele przypraw ?
Dzisiejszy przepis także nie jest moim autorskim pomysłem. Jest połączeniem najlepszego jaki znam przepisu na zakwas na żurek, który znalazłam w książce "Kuchnia polska. Receptury mojej babci autorstwa Ewy Aszkiewicz (tutaj recenzja książki),  sugestii naszych znajomych oraz kilku własnych innowacji 😉
W stosunku do oryginalnych receptur zastąpiliśmy białą kiełbasę, mocną uwędzoną i mocno czosnkową kiełbasą typu "chłopska" (poprzednia próba z "podwawelską" była średnio udana)
Paweł dodatkowo podbił smak dodając Marmite, które idealnie pasowało do naszego żurku.



 

Składniki na zakwas
  • 1 litr wody źródlanej lub oligoceńskiej
  • 10 dag mąki żytniej (zwykła, razowa, pytlowa lub wymieszana w proporcji pół na pół z mąką owsianą)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 ziarna ziela angielskiego
  • kilka ziaren czarnego pieprzu lub średnia gałązka suszonego majeranku
  • kromka suchego razowego chleba ze skórką lub 2-3 suche skórki razowca


Przygotowanie zakwasu
Mąkę sypiemy do słoika lub kamiennego garnka i zalewamy ciepłą przegotowaną wodą. Całość mieszamy trzepaczką, żeby nie było grudek.
Dodajemy przyprawy, zmiażdżony czosnek oraz kromkę lub skórki chleba.
Przykrywamy czystą lnianą ściereczką i trzymamy w temperaturze pokojowej.
Zakwas jest gotowy po 3-4 dniach



Składniki żurku
  • wędzona noga wieprzowa (w sklepach bardzo często można kupić tzw. "szynkę z nogą", kiedy jednak cała wędlina zostanie już skrojona, pozostaje dobrze uwędzona wieprzowa noga wraz ze sporą ilością mięsa, która doskonale nadaje się na żurek) Można ją oczywiście zastąpić wędzonymi żeberkami lub wędzonym boczkiem w ilości około 40-50 dag.
  • pęczek włoszczyzny
  • 1 duża cebula 
  • 1/4 do 1/2 litra zakwasu na żurek (w ostateczności można zastąpić gotowym ze sklepu)
  • 1,5 litra wody 
  • 20-25 dag mocno uwędzonej kiełbasy typu "chłopska", "swojska" lub podobnej
  • 1-2 ząbki czosnku
  • pół łyżeczki pieprzu w ziarenkach
  • 1 mały liść laurowy
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka Marmite  (do kupienia m.in. w sklepie Kuchnie Świata)
  • sól, pieprz i majeranek do smaku
  • opcjonalnie po 1 jajku ugotowanym na twardo na osobę
Przygotowanie
Cebulę obrać z łupinek i opalić nad gazem, tak, aby przynajmniej w kilku miejscach była czarna. Na wędzonce ugotować wywar z dodatkiem włoszczyzny, opalonej wcześniej cebuli i przypraw. W naszym przypadku wywar gotował się ponad 2,5 godziny i był wyjątkowo esencjonalny, w związku z tym do żurku wykorzystałam nieco mniej niż połowę czyli około 1,5 litra wywaru (drugą część zamroziłam - będziemy na niej gotować grochówkę).
Wywar przecedzić, wlać zakwas na żur, zagotować i zmniejszyć ogień. Dodać pokrojoną wędzonkę i kiełbasę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i łyżeczkę Marmite. Doprawić do smaku solą, pieprzem i majerankiem i na niewielkim ogniu gotować jeszcze około 10 minut.
Podawać z chlebem lub z ziemniakami okraszonymi boczkiem usmażonym z cebulką (ziemniaki podajemy na oddzielnym talerzu - nie wrzucamy ich do żurku).


wtorek, 29 listopada 2016

Cytryny i pomarańcze w syropie - do herbaty, do drinków, na przeziębienie i na... prezent :)

Pogoda nas w tym roku nie rozpieszcza, a prognozy na najbliższe dni też nie wyglądają najlepiej. Do tego niebawem Święta, więc wszyscy mamy pracy co nie miara, a przemęczony organizm jest podatny na wszelkiego typu choróbska.
W takie dni warto się nieco wspomóc porcją witamin.
Rozgrzewająca herbata z dodatkiem smakowitego syropu z cytryn i pomarańczy wzmocniona rumem lub przyprawami rozgrzeje Was, kiedy zmarznięci wrócicie do domu, a przy okazji poprawi nastrój.
Przygotowane w ten sposób cytrusy będą tez doskonałym upominkiem pod choinkę.
🎄
Takim prawdziwym,  prezentem "od serca"
Poniżej znajdziecie kilka wariantów syropu z cytrusów z dodatkiem rożnych przypraw.
Podstawę wszystkich przepisów stanowią cytryny i pomarańcze, ale.... zawsze możecie użyć tylko jednego z tych owoców. Wyjątek stanowi syrop na przeziębienie, gdzie proponowałabym zachować podane proporcje.
Oprócz owoców będą nam potrzebne:
➤ słoiki o pojemności 200-400 ml 
➤ ostry nóż
➤ szczoteczka do wyszorowania owoców (może być zwykła myjka kuchenna)
Na podstawie mojego doświadczenia mogę stwierdzić, że do krojenia większej ilości cytrusów doskonale sprawdzają się noże do.... pomidorów np. takie jak ten, który widzicie na zdjęciu (w naszym przypadku jest to nóż Fiskars, którego cena nie przekracza 20 pln i można go kupić w większości marketów). Wydatek niewielki, a przyda się do krojenia nie tylko miękkich, dojrzałych pomidorów, ale i wszystkich owoców i warzyw ze śliską skórką np. papryczek chili oraz.... ugotowanych na półtwardo jajek i świeżych bułek (bez pozostawiania sterty okruszków).

Składniki podstawowe - cytrusy do herbaty
  • 10 cytryn plus kilka cytryn z których wyciskamy sok***
  • 5 pomarańczy plus kilka pomarańczy z których wyciskamy sok***
  • opcjonalnie 2-4 limonki
  • cukier - średnio po  1-2 łyżeczki  na każdą warstwę cytrusów (łatwiej rozpuszcza się cukier puder, ale możecie też użyć białego lub brązowego cukru). Czasami do syropu z pomarańczy dodaję cukier palmowy.
*** Nie potrafię Wam precyzyjnie powiedzieć ile cytryn i pomarańczy będzie potrzebnych na sok, bo nie wiem, jak soczyste będą te które kupicie.

Przygotowanie cytrusów
Zanim przystąpimy do krojenia wszystkie cytrusy należy sparzyć wrzątkiem i dokładnie wyszorować. Wrzątkiem wyparzamy też słoiki. Umyte owoce kroimy w plastry o grubości około 3-4 mm, układamy w słoiku, każdą z warstw przesypując cukrem i dodając wybrane przyprawy.
W zależności od wariantu, który wybierzecie, całość zalewamy wyciśniętym z cytrusów sokiem  lub rumem.
Jeśli nie będziecie pasteryzować słoików, to warto co jakiś czas nimi wstrząsną, aby cukier się rozpuścił, wówczas owoce można  już dodawać do herbaty.

Dodatki
Wariant pierwszy - rum - nie ma znaczenia czy użyjecie białego czy ciemnego rumu,ważne jest aby cytrusy były całkowicie zakryte. Tak przygotowane mogą być przechowywane w lodówce przez kilka miesięcy.
Wariant drugi - goździki - po 4 do 6 sztuk na każdy słoik, jeśli chcecie możecie też dodać rum. Jeśli nie dodajecie rumu, całość zalewamy sokiem z cytryn i pomarańczy. To nasz ulubiony wariant i ten właśnie widzicie na zdjęciu poniżej. Niepasteryzowany może stać w lodówce około miesiąca, pasteryzowany kilka miesięcy.
Wariant trzeci - po około 2-3 cm kory cynamonowej,  4 do 6 sztuk goździków, 5 do 8 ziarenek kardamonu i 3-4 cienkie plasterki imbiru na każdy słoik. Do każdego słoika dodajemy także sok wyciśnięty z cytrusów. Niepasteryzowany może stać w lodówce około miesiąca, pasteryzowany kilka miesięcy.
Wariant czwarty - woda,  sok z cytryn i cukier w proporcjach 1:1:2 (czyli np. szklanka wody, szklanka soku z cytryn i 2 szklanki cukru), 1-2 laski wanilii. Z wody i cukru ugotować syrop, kiedy cukier całkowicie się rozpuści, dodać ziarenka wanilii, sok z cytryn i pokrojone w plasterki cytrusy.  Całość zagotować i gorące przełożyć do słoików.  Pasteryzować w zależności od wielkości słoika około 25 do 35 minut. Stracimy w ten sposób witaminy, ale syrop ma rewelacyjny smak i można go przechowywać kilka miesięcy.  Syrop jest bardzo słodki, więc ilość cukru możecie nieco zmniejszyć.

Składniki syropu na przeziębienie
  • 2-3 cytryny
  • około 200 ml płynnego miodu (moim zdaniem najlepszy do tego syropu jest mód lipowy)
  • 5 cm kawałek imbiru
  • opcjonalnie -  można do miodu dodać około 50  ml mocnej czystej wódki lub spirytusu, dokładnie wymieszać i taką mieszanką zalewać cytryny.
Przygotowanie
Cytryny sparzyć wrzątkiem dokładnie wyszorować i pokroić na cienkie (około 2 mm) plasterki. Imbir obrać i zetrzeć na tarce lub bardzo drobniutko posiekać. Do wyparzonego wrzątkiem słoika włożyć 3-4 plasterki cytryny, posypać imbirem i zalać 2-3 łyżkami miodu. Czynność powtarzać aż, do wyczerpania wszystkich składników.  Na sam koniec wlewamy pozostały miód.
Tak przygotowany syrop jest gotowy do spożycia po około 24 godzinach.
Stosujemy przy przeziębieniach (3-4 razy dziennie po 1 łyżce), albo profilaktycznie w porze jesienno zimowej raz dziennie.
Plasterki cytryny z syropu możemy wykorzystać do herbaty.







piątek, 25 listopada 2016

Kulinarne prezenty na święta

Święta zbliżają się wielkimi krokami i jak co roku pojawia się dylemat "co na prezent".
Aby uniknąć zakupowej gorączki i nie narażać swojego budżetu na pozbycie się większych sum pieniędzy niż zakładaliśmy, warto już teraz zastanowić się czym obdarować najbliższych.
Nie rozwiążę tym postem wszystkich Waszych dylematów, ale ponieważ sami mamy zazwyczaj ten problem spróbuję podpowiedzieć kilka rozwiązań.
Do poniższego zestawienia wybrałam produkty, które znamy i z których jesteśmy zadowoleni oraz takie, które chcielibyśmy otrzymać, bo wśród naszych znajomych cieszą się dobrą opinią i uznaniem.
Propozycje prezentowe podzieliłam na kilka kategorii. W każdej z nich przedstawię kilka pomysłów.

Prezenty uniwersalne - czyli takie, którymi możemy obdarować praktycznie każdego niezależnie od stopnia zażyłości. Będą odpowiednie zarówno dla koleżanki z pracy, jak i dla teścia, ucieszy się z takiego prezentu nasza ulubiona sąsiadka (albo Sąsiad ) i od dawna nie widziana Ciocia. Można je bez obaw wręczyć,  nie ryzykując przy tym, że będzie to prezent "nietrafiony"

  • słodycze - wystarczy w wyszukiwarkę wpisać hasło "Czekolady na prezent", aby otrzymać kilka stron linków do firm oferujących elegancko konfekcjonowane słodkie upominki - idealne pod choinkę. Ceny w zależności od firmy i wybranych produktów zaczynają się od kilkunastu złotych. Zdarzają się i znacznie droższe zestawy prezentowe, ale darowałam sobie wyszukiwanie cenowych rekordów.
  •  herbaty i kawy - podobnie jak w przypadku słodyczy, także i tutaj wybór jest bardzo szeroki. Jednak wybierając  upominki staram się unikać marek dostępnych w popularnych marketach. Ogromnym uznaniem naszych znajomych i naszym cieszą się herbaty Richmont - zwłaszcza Earl Grey Blue i Black Chili Chocolate. W zależności od wielkości opakowania dostępne są w przedziale cenowym od 33 pln  do 128 pln przy czym jedna saszetka zawiera 6 g herbaty czyli 3 razy więcej niż te, które zazwyczaj widzimy na sklepowych półkach. W tym samym sklepie można także dokupić porcelanowy dzbanek z filiżanką (w cenie 59 pln) oraz kawy, także w zestawach prezentowych
  • alkohole - wino i koniak  można również traktować jako prezenty uniwersalne, jednak w przypadku tych pierwszych unikałabym win stołowych. Wybierając wino warto zwrócić uwagę czy na etykiecie podany region z którego pochodzi (tzw. apelacja kontrolowanego pochodzenia - więcej informacji na ten temat znajdziecie w Wikipedii). Jeśli nie jesteście znawcami alkoholi, lepiej poprosić o pomoc w specjalistycznych sklepach. Wbrew pozorom w cenie około 50 pln można kupić całkiem dobrej jakości trunki. Górny pułap cenowy niestety w tym przypadku jest baaaaaaardzo wysoko.

Prezenty "od serca" - wymagają minimalnych nakładów finansowych, ale będziemy musieli w ich przygotowanie włożyć nieco własnej pracy. Tego typu upominki często dajemy  naszym Przyjaciołom i Rodzinie. Doskonale sprawdzają się w roli prezentu domowe nalewki i przetwory. Estetycznie zapakowane stanowią miłą odmianę w świecie pełnym komercji. O ile nalewek już nie zdążycie raczej przygotować, o tyle np. zrobienie wykwintnej konfitury z żurawiny zajmie Wam maksymalnie dwie godziny (tutaj znajdziecie przepis).
Prawdziwym świątecznym hitem jest też staropolski piernik dojrzewający, ale jeśli zamierzacie dać go w prezencie, to musicie się w najbliższych dnia zabrać do pracy. Ten najsmaczniejszy z polskich pierników musi bowiem dojrzewać minimum dwa tygodnie. Wielokrotnie sprawdzony przepis na piernik staropolski dojrzewający  jest dostępny tutaj.

Sprzęt, akcesoria i naczynia kuchenne - niezbędne są w każdym domu, ale w mojej opinii dobrze jest najpierw "wybadać" czego dana osoba potrzebuje. Chociaż i tutaj znajdzie się kilka uniwersalnych rozwiązań. Nie mam najmniejszych szans na zrobienie pełnego przeglądu tej grupy prezentów, ale przedstawię poniżej moje "hity"

  • kolekcję ceramiczną firmy Staub  uznałam za najbardziej uniwersalną propozycję w tej kategorii. Naczynia prezentują się bardzo elegancko, do wyboru mamy kilka wariantów kolorystycznych i naczynia o różnym przeznaczeniu - półmiski, kubki, ramekiny (także w kształcie serduszka 💕) i pojemniki do przechowywania. Ceny od 89 do 149 pln Bardziej wymagający mogą się zainteresować także kolekcją żeliwną tej samej firmy (dostępna jest tutaj)  
Na tej samej stronie znajdziecie także inne przydatne w kuchni naczynia i akcesoria takich producentów jak Zwilling czy Ballarini.




  • kuchenne gadżety - typu minutniki, rękawice, schładzacze do szampana, akcesoria  sommelierskie,  przyprawniki, serwetniki, zaparzacze do kawy lub herbaty, ręcznie wykonane deski do krojenia (dostępne na zamówienie m.in. u p. Pawła Tomali, ale jedyny kontakt jaki mogę Wam podać jest przez Facebook) itp. Przydadzą się zawsze i każdemu, a w internecie wybór jest olbrzymi. Trudno w tym przypadku podać przedział cenowy, ale można przyjąć, że zaczynamy od kilkunastu złotych. 

  •  formy do pieczenia ciast - przyznaję, że takie prezenty ucieszyłyby mnie najbardziej. Mam tutaj swoich faworytów - to formy firmy Nordic Ware. Niestety nie należą one do najtańszych, ceny za formy do babek i ciast zaczynają się od około 180 pln za sztukę, ale za to jak pięknie się prezentują. Znacznie tańsze są formy silikonowe np. firmy Silikomart dostępne m.in. tutaj.   Kształty nie mniej zróżnicowane, niż w przypadku Nordic Ware, a ceny od 49 pln Czasami udaje się znaleźć ciekawe formy silikonowe w jeszcze niższych cenach. 

Książki i poradniki kulinarne - nie traktuję ich jako prezentów uniwersalnych, bo warto najpierw się dowiedzieć, czy osoba, którą chcemy obdarować lubi gotować, a jeśli lubi to jaki typ kuchni preferuje. W 2016 roku ukazało się wiele bardzo wartościowych publikacji. Tytuły, tych, które nam najbardziej przypadły do gustu znajdziecie poniżej - każdy tytuł to zarazem link do naszej  recenzji danej książki.
I na koniec nie mniej istotna informacja - od dzisiaj do 28 listopada w księgarni internetowej platon24.pl trwa "Black firiday" (do 70% rabatu na wybraną ofertę)

Zdaję sobie sprawę, że w poście ba blogu nie da się dogłębnie przeanalizować tematu gwiazdkowych prezentów. Mam jednak nadzieję, że moje podpowiedzi podsuną Wam kolejne pomysły na świąteczne upominki.
A może i Wy nam coś podpowiecie ?

Zestaw Richmont - herbaty i dzbanki

deski do krojenia i serwowania wykonane przez Pawła Tomalę


:)

Camelkowe opowieści

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...