piątek, 22 września 2017

Kluski na parze, buchty, pampuchy czyli napinamy brzuszki

Kluski na parze, buchty, pampuchy - nazw jest wiele, ale smak zawsze wyśmienity. 
Trudno byłoby mi wskazać osobę, która nie lubi klusek na parze. Pasują zarówno do wszelkiego typu gulaszy, jak i słodkich sosów. Można je polać słodką śmietanką i podawać z owocami. Wariantów jest mnóstwo.
Większość przepisów, które znam zawiera całe jajka, jednak jakiś czas temu Gosia podpowiedziała mi aby dodała tylko żółtka i był to doskonały pomysł.
Wypróbujcie - warto :)

Składniki - proporcje na około 20 sztuk
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 2 czubate szklanki mąki pszennej (około 400 g) - najlepiej sprawdza się nam mąka typ 405 lub 450 lub 500)
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki roztopionego i przestudzonego masła
  • 20 g świeżych drożdży lub 10 g drożdży suchych
  • 1 czubata łyżeczka cukru
  • duża szczypta soli
Przygotowanie
Wersja dla tradycjonalistów
Do letniego mleka wsypać 1 łyżkę mąki i cukier, lekko wymieszać i dodać pokruszone drożdże. Odstawić na 15 - 20 minut do wyrośnięcia, po czym dodać żółtka, mąkę, sól i wyrobić ciasto,  pod koniec wyrabiania dodać roztopione masło i jeszcze chwilę wyrabiać, do czasu uzyskania gładkiego, miękkiego ciasta.  Ciasto będzie kleiło się do rąk, ale staram się nie podsypywać go mąką.
Miskę z ciastem odstawić w ciepłe miejsce, przykryć ściereczką lub folią  i pozostawić na około 1,5 godziny do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoją objętość).
Stolnicę oprószyć mąką.  Ciasto podzielić  na około 20 porcji i uformować kluski, podwijając krawędzie pod spód każdej z nich (nazywa się to "napinaniem brzuszków" - dzięki temu pampuchy nie opadają podczas parowania).
Kluski ułożyć na oprószonej mąką stolnicy, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na 15 do 20 minut.
Garnek o dużej średnicy napełnić w 3/4 wysokości wodą, nakryć siatką do parowania, ułożyć kluski, przykryć je odpowiednio większym naczyniem i parować około 7-10 minut każdą partię.
Podawać na słodko z dowolnym sosem owocowym, czekoladowym lub z gulaszem.

Wariant dla użytkowników Kohersen Mycook 
Do naczynia miksującego włożyć wszystkie składniki - najpierw płynne, później cukier i rozkruszone drożdże, następnie mąkę i na samym końcu sól.
Ustawić czas 2 minuty i  prędkość "wyrabianie ciast".
Ciasto przełożyć do dużej misy, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny do wyrośnięcia,  powinno podwoić swoją objętość.
Wyrobione ciasto wyjąć na podsypaną mąką stolnicę, rozwałkować na grubość około 1 cm i wykroić okrągłe kluski. Pampuchy układać na metalowej części parowara i tacy z tworzywa, odstawić w ciepłe miejsce i odczekać około 20 minut na wyrośnięcie.
Do naczynia miksującego wlać 700 ml wrzątku. Zaprogramować czas 10 minut, temperatura 120°C i prędkość 2


czwartek, 21 września 2017

Bajaderki w wersji mini czyli przegląd tygodnia

Tym razem nasze bajaderki są w wersji miniaturowej i z wyglądu bardziej przypominają trufle, zwłaszcza po obtoczeniu ich w kruszonych orzechach.
Nazwa "przegląd tygodnia" nie jest przypadkowa. Do tego ciasta możemy wykorzystać resztki pokruszonych herbatników, stare ciasto nie zawierające owoców i kremów (np. drożdżowe, piaskowiec, makowiec itd.), resztki słodkiego pieczywa czyli wszystko co normalnie trafiłoby do kosza lub karmnika dla ptaków.
Poniższy przepis dostałam od Kryni58 i często z niego korzystam, jeśli zostają mi jakieś resztki ciast- te bajaderki są wyjątkowo smaczne :)

Składniki
  • 450-500 g pokruszonych resztek ciast (bez kremów, żelatyny, owoców, galaretek), herbatników, kruchych ciastek, biszkoptów itp.
  • 1/2 szklanki rodzynek namoczonych w wodzie lub w rumie
  • 1/3 szklanki dowolnych pokruszonych orzechów lub migdałów
  • około 2 lub 3 łyżki drobnego brązowego cukru
  • 150-200 g bardzo gęstej marmolady lub dżemu
  • 100 ml mleka lub gęstej śmietany kremówki***
  • 80 g masła lub dobrej margaryny
  • 2 łyżki płynnego miodu lub syropu klonowego
  • 2 łyżki dobrej jakości kakao np. VanHouten. (ilość kakao można zmniejszyć, jeśli używamy resztek ciemnych ciast tj. piernik, murzynek itp.)
  • 1 łyżka czekolady w proszku albo Maltesers Hot Chocolate
  • 2-3 łyżki dowolnego kremu orzechowego lub czekoladowego
  • kilka kropli olejku rumowego, arakowego lub migdałowego
Uwaga: jeśli chcecie uzyskać bajaderki z wyraźnym kokosowo-czekoladowym aromatem to zamiast 100 ml śmietany lub mleka krowiego możecie dodać 150  ml dobrej jakości mleka kokosowego lub śmietanki kokosowej. Do bajaderek czekoladowo - kokosowych nie dodaję dżemu i cukru, ale proporcjonalnie zwiększam ilość kremu czekoladowego (np. Cadbury Choc Spread).
Kupując mleko kokosowe warto zwrócić uwagę na zawartość ekstraktu kokosowego, im go więcej tym lepsze mleko. Moim zdaniem najlepsze jest takie, które zawiera minimum 70% ekstraktu.
Duży wybór mleka kokosowego i śmietanki kokosowej jest np. w sklepie internetowym Kuchnie Świata. Tam też kupuję angielski krem czekoladowy Cadbury Choc Spread i Maltesers Hot Chocolate czyli czekoladę pitną o smaku kulek Maltesers.

Do dekoracji
  • opcjonalnie polewa czekoladowa
  • wiórki kokosowe
  • zmielone orzechy
  • kolorowe posypki
  • pałeczki czekoladowe
Przygotowanie
Ciasta, ciasteczka i resztki słodkich wypieków zmiksować w blenderze. W rondelku zagotować mleko z masłem, dodać cukier, czekoladę w proszku i kakao. Kiedy wszystkie składniki się rozpuszczą odstawić do wystudzenia, a następnie dodać pokruszone resztki ciast i herbatników, dżem lub marmoladę oraz pozostałe składniki i ugnieść na jednolitą masę Konsystencję masy możemy regulować dodając albo zmielone na pył herbatniki (jeśli jest zbyt rzadka), albo dżem lub krem, jeśli okaże się za gęsta. Z masy formować kulki, zamaczać je w polewie czekoladowej i obtaczać w zmielonych orzechach i / lub wiórkach kokosowych, startej czekoladzie lub innych posypkach. Gotowe bajaderki wstawić do lodówki, aby stężały.

środa, 20 września 2017

Maślane ciasteczka z syropem klonowym

Za oknem mokro i ponuro, więc dla poprawy nastroju zrobiliśmy.... ciasteczka.
Ale nie takie zwykłe maślane, które pieczemy dość często, lecz przepyszne ciasteczka z syropem klonowym i prawdziwą wanilią. Te z poniższego przepisy są bardzo uniwersalne. Można je wzbogacić o dodatek ciemnego kakao lub orzechów albo migdałów. Można, tak jak zrobiliśmy to tym razem, ograniczyć się jedynie do nadania im pysznego klonowego smaku.

Składniki
jako miarki użyłam szklanki o pojemności 250 ml
  • 120 g miękkiego masła 
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki jasnego syropu klonowego 
  • 2 czubate łyżki  cukru (lub nieco więcej, jeśli lubić bardzo słodkie wypieki)
  • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • opcjonalnie można dodać: 1 czubatą łyżka dobrej jakości ciemnego kakao (doskonałe jest np. VanHouten) lub 3 łyżki zmielonych na proszek, a następnie przetartych przez sitko i dodanych do mąki migdałów.
Uwaga:  Syrop klonowy występuje w kilku wariantach - od jasnego, o złocistej barwie i delikatnym smaku do bardzo ciemnego o mocnym, zdecydowanym smaku. Do ciast i deserów używam najczęściej jasnego syropu klonowego, aby smak nie zdominował i nie przytłumił pozostałych aromatów. Klasyfikację syropów klonowych (i syropy) możecie znaleźć na stronie Kuchnie Świata (link)
Natomiast jeśli chodzi o kakao to w mojej opinii nie ma lepszego od tego produkowanego przez firmę VanHouten. Do np. tiramisu (tutaj przepis) to produkt typu must have (musisz mieć)
Przygotowanie:
Masło utrzeć z cukrem na jasny puszysty krem, korzystając z najwyższych obrotów miksera. Po około 5 - 7  minutach, nie przerywają ubijania dodać żółtko rozbełtane z syropem klonowym i ekstraktem waniliowym. Zmniejszyć obroty miksera o połowę, dodać mąkę (samą lub wymieszaną z kakao albo zmielonymi migdałami) i miksować do połączenia składników
Gotowe ciasto zawinąć w folię spożywczą i schłodzić w lodówce przez około godzinę. Po tym czasie rozwałkować na grubość około 3mm na posypanej mąką stolnicy.  Wyciąć za pomocą foremek niewielkie ciasteczka (u nas zazwyczaj o średnicy około 3 - 4 cm).
Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez około 12 do 15 minut (do lekkiego zrumienienia).

 








     

środa, 6 września 2017

Chlebki pita - najlepszy dodatek do hummusu

W każdym kraju, w każdym regionie, ba nawet w każdym mieście chleb pita może być nieco inny. Można go przygotować z mąki białej, razowej, atta lub mieszanki różnych rodzajów mąki.
Pity mogą się różnić wielkością i grubością, mogą być miękkie lub chrupiące. Można je upiec na patelni, w pierniku, w tradycyjnym glinianym piecu lub na ognisku - wariantów jest bardzo wiele.
Jednak wspólną cechą wszystkich chlebków pita jest to, że w trakcie pieczenia rozdzielają się na dwie warstwy, tworząc charakterystyczną "kieszonkę".
Napełniamy ją falafelem, kawałkami pieczonego mięsa, warzywami, hummusem lub labnehem - ogranicza nas tylko wyobraźnia.
Sekret tkwi w temperaturze pieczenia, powinna być jak najwyższa. Tradycyjne gliniane piece, w których wypieka się te chlebki potrafią nagrzewać się do około 500 stopni. Osiągnięcie takiej temperatury w warunkach domowych jest niemożliwe, ale 250 stopni też wystarczy, żeby uzyskać wyśmienitą pitę. Poniżej znajdziecie przepisy na dwa warianty chlebów pita, ten drugi jest bardziej chrupiący. Proporcje na 6 chlebków.


Składniki na chlebki pita - wariant pierwszy
Składniki na chlebki pita - wariant drugi
    350 g mąki pszennej
    240 ml letniej wody
    7 g suchych drożdży lub 20 g świeżych
  półtorej łyżki oliwy i dodatkowo kilka kropli do posmarowania ciasta
1 czubata łyżeczka cukru 
 1 łyżeczka soli
   350 g mąki pszennej
   190 ml letniej wody
   7 g suchych drożdży lub 20 g świeżych
 1 łyżeczka soli


Uwaga: jeśli korzystacie ze świeżych drożdże, najpierw trzeba przygotować rozczyn.
Określenie "letnia woda" oznacza wodę o temperaturze około 35 - do 38 stopni

Przygotowanie
Wariant dla tradycjonalistów
W dużej misce wymieszać ze sobą wszystkie składniki. Dokładnie wyrobić ciasto na jednolitą, gładką, elastyczną masę (ciasto nie powinno przywierać do rąk, w razie potrzeby można podsypać mąką).
Po wyrobieniu ciasto lekko posmarować oliwą i  pozostawić w ciepłym miejscu, w przykrytej ściereczką misce na ok. 1,5 - 2 godziny - powinno podwoić swoją objętość.
Po tym czasie wyjąć ciasto na podsypaną mąką stolnicę, ponownie wyrobić przez kilka minut, a następnie podzielić na 6 porcji i rozwałkować je na okrągłe placki o grubości 5 do 8 mm.
Placki przekryte ściereczką odstawić w ciepłe miejsce na około 15-20 minut, a po wyrośnięciu przygnieść dłonią brzegi placków.
W międzyczasie rozgrzać piekarnik do temperatury 250 stopni C (może być nawet więcej).
Placki ułożyć na rozgrzanej blasze do pieczenia. Piec około 4 do 10 minut (w zależności od temperatury do jakiej udało się Wam nagrzać piekarnik),  aż napęcznieją, tworząc w środku kieszonkę.
Najlepsze są pity pieczone nad ogniem, na takiej zaokrąglonej blasze jak widzicie na zdjęciu :)

Wariant dla użytkowników Kohersen Mycook
Wszystkie składniki umieścić w naczyniu głównym, najpierw płynne, później sypkie, a na końcu drożdże.
Ustawić czas 3 minuty i opcję wyrabianie ciasta.
Po wyrobieniu ciasta postępować jak wyżej.
السعودية





poniedziałek, 4 września 2017

Fit obiad z wołowiną i makaronem shirataki

Wyjątkowo prosty do przygotowania, a przy tym niskokaloryczny obiad z plasterkami mocno zrumienionej (bez użycia tłuszczu) wołowiny i makaronem shirataki to doskonała propozycja dla osób dbających o linię.
Makaron shirataki, produkowany jest z azjatyckiej rośliny konjac. Nie zawiera glutenu, a 100 gramów makaronu shirataki to zaledwie 9,50 kcal. Charakteryzuje się wysoką zawartością błonnika, więc po jego zjedzeniu długo nie odczuwamy głodu.
Shirataki jest podobny w smaku do znanych nam i lubianych przez Pawła makaronów ryżowych i sojowych. Odkryliśmy go stosunkowo niedawno w sklepie internetowym Kuchnie Świata, ale po kilku różnych potrawach z jego dodatkiem zagościł na stałe w naszej kuchni.

Przepis, który dziś prezentujemy nie pochodzi z żadnej książki kucharskiej, powstał spontanicznie z tego, co akurat było w naszej lodówce, a smak.... spróbujcie sami :)


Składniki - proporcje na 2 - 3 osoby
  • 200 g makaronu shirataki (waga po odsączeniu z zalewy)
  • około 200 g wołowiny (np. pręga wołowa lub inna średniej jakości)
  • około 200 g ulubionych warzyw (u nas zazwyczaj papryka słodka i papryczka chili, pędy bambusa, grzyby mun, marchewka,  czerwona lub biała cebula, czasami także białą część pora, ale możecie użyć swoich ulubionych)
  • 3 lub 4 łyżki ciemnego sosu sojowego (lub do smaku)
  • 2 łyżki stołowe przyprawy mirin (tzw. słodka sake)
  • pół łyżeczki japońskiej przyprawy siedmiu smaków (tzw. shichimi togarashi) lub 1 czubata łyżeczka przyprawy pięciu smaków
  • pieprz i opcjonalnie mielona ostra papryka do smaku
Uwaga - znacznie łatwiej pokroić mięso w cienkie plasterki, kiedy jest lekko zamrożone.
Nie dodaję do tego dania soli, ponieważ sos sojowy jest dość słony
Przygotowanie
Mięso umieścić w zamrażarce na 2 - 3 godziny przed krojeniem. Kiedy będzie już lekko zmrożone, pokroić na jak najcieńsze plasterki. Grzyby mun namoczyć przez około 30 minut w gorącej wodzie. Warzywa i grzyby mun pokroić w paski, a cebulę w piórka.
Mięso usmażyć bez użycia tłuszczu na mocno rozgrzanej patelni (najlepiej sprawdzają się do takiego smażenia patelnie ze stali nierdzewnej). Kiedy mięso nabierze ciemnobrązowego koloru, dodać minrn, sos sojowy, pokrojoną cebulę, grzyby mun i przyprawy.  Podlać wodą, tak aby mięso było całkowicie zakryte i gotować około 30 minut.
Dodać pozostałe pokrojone warzywa i gotować na średnim ogniu około 20 minut.
Makaron, odsączyć z zalewy i przepłukać wrzątkiem. Nalać porcje zupy i nałożyć makaron.
Smacznego :)

http://sklep.kuchnieswiata.com.pl/product-pol-709-Makaron-Shirataki-340g-City-Aroma-Konjac.html

Camelkowe opowieści

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...