5/26/2018

Z pamiętnika kawowego barbarzyńcy

Z pamiętnika kawowego barbarzyńcy
Lubię kawę, piję ją od ponad 35 lat. Pierwszą, którą pamiętam, była zaparzana w szklance „kawa po turecku” (zwana potocznie „plujką”) z mlekiem. Turcy za nazwanie tego „wyrafinowanego” napoju „po turecku” ani chybi wyruszyliby z kolejną wyprawę na Rzeczpospolitą (całe szczęście, że Kamieńca Podolskiego broniłby już ktoś inny).


Później nieco się rozwinąłem, zacząłem kupować marketowe, ale przyzwoite w moim odbiorze kawy przywożone z Berlina Zachodniego. Następnie dorobiłem się pierwszego ekspresu do kawy - przelewowego. Tego typu ekspresy towarzyszyły mi dzielnie przez wiele lat, ale w tak zwanym „międzyczasie” zacząłem wyjeżdżać do innych krajów, w którym parzono... prawdziwą kawę po turecku – czyli w tygielku zalewano lodowatą wodą kawę wymieszaną z cukrem „na sucho”, a sam proces parzenia odbywał się na stojącej na palniku gazowym„kuwecie” z drobnym piaskiem. Taką kawę pierwszy raz piłem na Krymie, jakoś tak w okolicach 1991 roku.
Kolejne ekspedycje w tym ta do Jordanii – zaowocowały następnym odkryciem czyli dodatkiem kardamonu. Do tej pory goście, którzy nas odwiedzają „zamawiają” taką kawę u nas w domu. Eksperymentowałem z kawą po arabsku znaną jako ” qahwa”, której napar ma kolor brudnozielony. Nie jest to może tym, co lubię najbardziej, ale że jest to napój tradycyjny we wszystkich krajach Zatoki, podawany na powitanie gości (razem z daktylami ”na zakąskę”) to się przyzwyczaiłem.

Odkąd dorobiłem się pierwszego, własnego ekspresu ciśnieniowego bardzo, bardzo powoli wchodzę nieco głębiej w świat kawy - ocenę jej smaku w zależności do gatunku i stopnia palenia, cremy i aromatu. Nie spodziewajcie się wyrafinowanych opisów, jakie znajdziecie na blogach prawdziwych kawomaniaków, jak np. Mr Kaffeino czy tym bardziej na stronie takich profesjonalistów jak  Konesso.pl
Moje opinie „zwykłego żłopacza kawy”, nie będą zbyt wysublimowane. Jeżeli jest to coś, co Wam pomoże w doborze własnego, ulubionego gatunku kawy i sposobu jej przyrządzenia – będzie mi bardzo miło. Testował będę kawy parzone na sposób włoski: czyli espresso, podwójne espresso i caffe latte. Może, kiedy się rozwinę „cywilizacyjnie” opisy będą bardziej profesjonalne, ale na to w najbliższej przyszłości raczej bym nie liczył.

Jeśli interesuje Was mikroświat kawy możecie także zawalczyć o super profesjonalny ekspres w facebookowym konkursie  Udostępniajcie post i zapraszajcie do zabawy swoich znajomych.
Szczegóły i regulamin konkursu na stronie www.mundial.konesso.pl  oraz na  facebookowym profilu Konesso.pl


5/20/2018

Placki niebanalnie - Karolina Polkowska

Placki niebanalnie - Karolina Polkowska
Nie jest łatwo zachować obiektywizm, recenzując książkę autorstwa kogoś, kogo znamy osobiście, ale prezentując Wam Placki niebanalnie. Wytrawne, słodkie, pyszne  Karoliny Polkowskiej postaram się być neutralna w swoich sądach.

Zaczęło się niewinnie, od udziału w warsztatach fotografii kulinarnej zorganizowanych przez Wydawnictwo Samo Sedno / Edgard. Prowadziła je właśnie Karolina Polkowska, a tematem przewodnim były oczywiście placki, Nie obyło się także bez degustacji fotografowanych smakołyków. Cud, że nie skonsumowaliśmy wszystkiego przed sfotografowaniem.
Po zakończeniu zajęć każdy z uczestników otrzymał w prezencie książki m.in. Placki niebanalnie. Wytrawne, słodkie, pyszne.

Nigdy nie byliśmy wielkimi fanami placków. Jeśli już je robimy, są to zazwyczaj klasyczne placki ziemniaczane super chrupiące, placki z jabłkami i racuchy oraz wszelkie odmiany, często mylnie nazywanych w Polce plackami, płaskich indyjskich chlebów - naan, chapati czy lankańskie roti Nie przepadamy natomiast za amerykańskimi pankejkami.
Zdanie na temat placków zmieniłam dopiero po warsztatach z Karoliną Polkowską i wypróbowaniu zawartych w jej książce przepisów. Tym, co przekonało mnie do częstszego serwowania wszelkiego typu placków i placuszków jest prostata ich wykonania i nieograniczona liczba wariantów smakowych.
Placki mogą być słodkie i wytrawne, sprawdzą się na śniadanie, uświetnią uroczyste przyjęcie lub Walentynki albo Boże Narodzenie. Mogą stanowić danie główne lub dodatek do innych potraw, można z nich zrobić pyszną kanapkę i smakowity tort, - przepisy na te wszystkie wspaniałości znajdziecie właśnie w książce Placki niebanalne.
Niemal 100 przygotowanych przez Karolinę niezwykle prostych receptur na słodkie i wytrawne placki to także wspaniały wstęp do kulinarnych eksperymentów. Zdecydowaną większość przepisów można modyfikować zgodnie z własnymi upodobaniami, a niezbędne składniki kupicie w prawie  każdym sklepie spożywczym. Zaprezentowane w książce placki i placuszki mają jeszcze kilka innych zalet - w większości przypadków są to niedrogie i pełnowartościowe posiłki, których przygotowanie nie zajmuje dużo czasu. 
Dodatkowym atutem książki są przepiękne, wysmakowane fotografie Karoliny. Dopracowane w każdym szczególe urzekają kolorami i zachęcają do wypróbowania każdego z przepisów.

Podczas warsztatów urzekły mnie smakiem szpinakowe placuszki z kwaśną śmietaną i granatem, które gorąco Wam polecam, ale w kolejce na przygotowanie czekają już japońskie doroyaki, bieszczadzkie fuczki,  biszkoptowe placuszki z owocami leśnymi i placuszki tiramisu.
Jestem pewna, że książka Placki niebanalnie. Wytrawne, słodkie, pyszne zachwyci każdego, nie tylko miłośników słodkich i słonych placuszków.
 
Tytuł: Placki niebanalnie. Wytrawne, słodkie, pyszne
Autor: Karolina Polkowska
Wydawnictwo: Edgard
Data wydania: marzec 2018
Liczba stron: 216

5/17/2018

Tradycyjne curry z kurczaka

10
Tradycyjne curry z kurczaka
Tradycyjne curry z kurczaka z przepisu Mriduli Baljekar należy do moich ulubionych.
Kiedy mieszkałam w Arabii Saudyjskiej miałam okazję poznać domową kuchnię indyjską z różnych regionów subkontynentu, a  kurczak w sosie curry był jednym z najpopularniejszych dań. Moja sąsiadka z compoundu Panchami Bejbarua pochodzi z Assam, Dinesh Soman z Kerali, więc niejednokrotnie tą samą potrawę przygotowywali nieco inaczej. Część przepisów udało mi się spisać, ale oczywiście nie wszystkie. Często więc sięgam po książki poświęcone kuchni indyjskiej, staram się jednak wybierać te publikacje, których autorzy pochodzą z Indii i w których przeważają przepisy na proste regionalne dania.
Tradycyjne curry z kurczaka idealnie wpisuje się w moje oczekiwania. Jest aromatyczne, łatwe do przygotowania i pyszne. Niech Was nie zrazi ilość przypraw, to właśnie one stanowią kwintesencję kuchni Dekanu. Większość z nich, w tym suszone liście curry, można bez problemu kupić np. w sklepie internetowym sklep.KuchnieSwiata.pl
Tradycyjne curry z kurczaka, na które przepis znajdziecie poniżej smakuje także naszym przyjaciołom z Indii, a to dla mnie najlepsza rekomendacja.

Tradycyjne curry z kurczaka - składniki

  • około 1 kg mięsa z kurczaka pokrojonego na niewielkie kawałki 
  • 250 ml mleka kokosowego
  • 400 g pomidorów z puszki lub 3 mięsiste pomidory (np. z gat. lima lub bawole serce) pokrojone w kostkę lub w ostateczności 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 duża cebula drobno posiekana 
  • 3 cm kawałek kory cynamonu
  • 2-3 strąki zielonego kardamonu
  • 3-4 liście curry
  • 2 goździki
  • 3 cm kawałek świeżego imbiru drobno posiekany
  • 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 2 łyżki czerwonej pasty curry
  • pół łyżeczki brązowego cukru
  • pół łyżeczki mielonej kurkumy 
  • sól i pieprz do smaku
  • 3 łyżki oleju do smażenia
Ps. Możecie użyć mięsa z dowolnej części kurczaka, albo pokroić całego kurczaka na małe kawałki, tak jak to robią Hindusi i Pakistańczycy. Moim zdaniem indyjski sposób porcjowania drobiu wygląda tak, jakby jakiś wściekły kucharz w przypływie szaleństwa porąbał kurczaka siekierą.

Jak zrobić tradycyjne curry z kurczaka

Na patelni rozgrzewam olej, dodaję goździki, kardamon, cynamon i liście curry i ciągle mieszając smażę około 3-4 minut.  Dodaję drobno pokrojoną cebulę, posiekany imbir i czosnek i smażę kolejne 2 minuty. Dodaję pastę curry, kurkumę i smażę około 3 minut. Dorzucam kawałki kurczaka i smażę do czasu aż mięso się zetnie czyli około 5 - 8 minut.Dodaję pomidory, mleko kokosowe, cukier, doprawiam do smaku solą i pieprzem i gotuję pod przykryciem  na niewielkim ogniu gotuję około 15-20 minut.
Podaję z ryżem.lub chlebem naan

Jak przygotować tradycyjne curry z kurczaka w wolnowarze

Na patelni lub w misie wolnowaru (jeśli korzystacie z naczyń z powłoką DuraCeramic - takie misy mają wolnowary Crock-Pot) rozgrzać olej, dodać goździki, kardamon, cynamon i liście curry i ciągle mieszając smażyć około 3-4 minut.  Dodać drobno pokrojoną cebulę, posiekany imbir i czosnek i smażyć kolejne 2 minuty. Dodać pastę curry, kurkumę i smażyć około 3 minut. Dorzucić kawałki kurczaka i smażyć do czasu aż mięso się zetnie - około 5-8 minut.  Dodać pomidory, mleko kokosowe, cukier, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Czas wolnowarzenia
opcja high - około 1,5 do maksymalnie dwóch godzin
opcja low około 2,5 do 3,5 godziny


Tradycyjne curry z kurczaka
Tradycyjne curry z kurczaka

Tym razem moje tradycyjne curry z kurczaka ozdobiłam rzeżuchą.

5/14/2018

Warsztaty fotografii kulinarnej z Karoliną Polkowską

Warsztaty fotografii kulinarnej z Karoliną Polkowską
Krótka fotorelacja z warsztatów fotografii kulinarnej z Karoliną Polkowską zorganizowanych przez Wydawnictwo Samo Sedno w warszawskiej kawiarni Jaś i Małgosia







5/14/2018

Kurczak w marynacie teriyaki

Kurczak w marynacie teriyaki
Kurczak w marynacie teriyaki należy do naszych ulubionych potraw z grilla, a kiedy sezon grillowy się kończy, pieczemy go na patelni lub w piekarniku - zawsze jest wyśmienity. Pikantny i bardzo aromatyczny stanowi miłą odmianę w polskiej kuchni. Kurczak w marynacie teriyaki może być podawany z ryżem, makaronem ryżowym lub z warzywami. Można też, zamiast w marynacie,  przygotować kurczaka w sosie teriyaki.

Marynata teriyaki pasuje do krewetek, ryb i wieprzowiny, zwłaszcza do żeberek i karkówki pieczonej na grillu. Wyśmienita jest też wołowina teriyaki. Na blogu znajdziecie uproszczony przepis na marynata teriyaki  - do drobiu, mięsa i ryb, dziś jednak chciałabym Wam podać wariant wzbogacony o mirin, rodzaj wina ryżowego stosowanego w kuchni japońskiej.

Bardzo dobrt, gotowy sos lub marynatę teriyaki można kupić w sklepie internetowym Kuchnie Świata. Tam też dostępny jest mirin i olej sezamowy

Kurczak w marynacie teriyaki

proporcje dla dwóch osób
  • 2 udka z kurczaka  lub dwa filety z piersi kurczaka

Jak zrobić kurczaka w marynacie teriyaki

Mięso umyć osuszyć papierowym ręcznikiem i obficie posmarować marynatą. Odstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc,
Piec na średnio rozgrzanym grillu przez około 15-20 minut z każdej strony od czasu do czasu smarując pozostałą marynatą.
Kurczaka w marynacie teriyaki można też piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez około 40-50 minut, smarując od czasu do czasu marynatą.

Składniki marynaty teriyaki

  • pół szklanki ciemnego sosu sojowego
  • 2 łyżki oleju sezamowego 
  • 3 łyżki octu ryżowego
  • 3 łyżki przyprawy mirin
  • 2 łyki sake
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 2 ząbki czosnku posiekane lub przeciśnięte przez praskę
  • 2 łyżeczki startego na tarce imbiru

Jak zrobić marynatę teriyaki

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. 

Jak zrobić sos teriyaki

Jeśli chcecie przygotować sos teriyaki, w którym będziecie dusić mięso, to do podanych wyżej składników wystarczy dodać 250 ml wody i całość zagotować na niewielkim ogniu. Kiedy sos się zagotuje, zagęszczamy go dodając 2 łyżki skrobi kukurydzianej rozmieszanej w niewielkiej ilości wody. Całość ponownie podgrzewamy do czasu, aż sos zgęstnieje.

Kurczak w marynacie teriyaki

5/13/2018

Kawa mielona Kimbo Aroma Gold

14
Kawa mielona Kimbo Aroma Gold
Kimbo Aroma Gold, kawa mielona z włoskiej palarni Kimbo S.p.A., którą miałam okazję pić niedawno po raz pierwszy, to w mojej opinii, obok produktów Illy, kwintesencja kaw włoskich. Aromatyczne espresso i wspaniała latte, czy można chcieć więcej ?

Kawa Kimbo Aroma Gold

Smak i aromat
Kimbo Aroma Gold to mieszanka wyselekcjonowanych ziaren arabiki (100%) z upraw zlokalizowanych w Ameryce Południowej i Centralnej. Charakteryzuje się bardzo przyjemnym, łagodnym smakiem, bez wyczuwalnej goryczki czy kwasowości, i dość intensywnym kawowym aromatem.
Świetnie smakuje z dodatkiem mleka i cukru w postaci caffe latte.
Według mnie Kimbo Aroma Gold należy  do grona kaw uniwersalnych. Sprawdzi się idealnie jako poranna "kawa na dobudzenie", (ale bez nadmiernie silnego kopa, który by powodował że serce zaczyna walić jak oszalałe) i jako kawa na miłe popołudnie lub wieczór.
Co dla mnie szczególnie ważne, nawet dwa podwójne espresso wypite w krótkich odstępach czasu nie wywołały podrażnienia żołądka.

Sposób parzenia 
Kawa mielona Kimbo Aroma Gold przeznaczona jest do parzenia w kawiarkach, ekspresach do kawy i zaparzaczach.

Cena do jakości
Mimo, iż jest to kawa raczej ze średniej półki cenowej, to jakością z powodzeniem konkuruje z  produktami z wyższych przedziałów cenowych. Porównałabym ją do nieco droższych produktów Illy. Jest to kawa, którą z pewnością kupię ponownie.

Miejsce zakupu: sklep internetowy Konesso.pl

Dostępne warianty:
kawa ziarnista, opakowanie 250g,  
kawa mielona, puszka 250g lub torebka 250g

Opis producenta
Skład: 100% arabika
Stopień palenia: średni
Zawartość kofeiny: niska

PS.
Ponieważ nie jestem i raczej już nie zostanę baristą, wybaczcie mi że opis kawy nie jest w pełni profesjonalny. Pisałam go także dla tych zwyczajnych kawoszy, którzy na co dzień nie pytają w sklepie o "profil sensoryczny" i "body" kupowanej kawy.

5/04/2018

Krokiety serowo szparagowe

21
Krokiety serowo szparagowe
Krokiety serowo szparagowe to nowość w naszej kuchni.
Zaczęło się od kilku kilogramów szparagów, które dostałam od znajomych. Szparagi mają wg mnie jedną zasadniczą wadę - trzeba dość szybko przerobić, jeśli zależy nam, aby zachowały swój niepowtarzalny smak. Ponieważ w zamrażalniku nie miałam już nawet odrobiny miejsca, więc na kilka dni przeszłam na dietę szparagową

Krokiety serowo szparagowe przygotowałam wg przepisu z książki "Poniedziałki bez mięs" autorstwa Paula, Stelli i Mary McCartney (tak, to ten Paul McCartney z The Beatles i jego córki), którzy w czerwcu 2009 roku zainicjowali kampanię Meat Free Monday. Połączenie ziemniaków i szparagów z serem mozzarella dało zaskakująco świetny efekt, więc mam nadzieję, że krokiety serowo szparagowe będą Wam smakowały.

Ps.
Moim zdaniem przepis powinien się nazywać krokiety ziemniaczano-serowe ze szparagami, bo to właśnie ziemniaki są dominującym składnikiem, ale widocznie autorzy książki byli odmiennego zdania.

Krokiety serowo-szparagowe, krokiety serowo-ziemniaczane ze szparagami

Składniki na krokiety serowo szparagowe 

proporcje dla 3-4 osób
  • 500 g ugotowanych ziemniaków
  • 150 g szparagów (w oryginalnym przepisie było 50 g) ***
  • 125 g sera mozzarella (w oryginalnym przepisie było 100 g)
  • 2 żółtka
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia 
Do panierowania: mąka, bułka tarta i jajka

*** do tych krokietów najlepsze są bardzo młode, cienkie szparagi, albo fragment łodygi bezpośrednio przy samej główce, wtedy nie trzeba ich gotować.

Jak przygotować krokiety serowo szparagowe

Ziemniaki obrać, ugotować, przełożyć do miski rozgnieść na puree i odstawić do ostygnięcia. Szparagi ugotować na parze, pokroić w cienki plasterki i dodać do puree ziemniaczanego. Dodać żółtka, doprawić solą i pieprzem i wymieszać.
Mozzarellę odsączyć z zalewy i pokroić w drobną kostkę.
Z masy uformować krokiety i obtaczać je w pokrojonej mozzarelli . W przepisie jest sugestia, aby nabierać łyżką porcję masy ziemniaczanej i obtaczać w jednaj łyżce sera, ale ja przygotowałam nieco większe krokiety. Przygotowane krokiety obtoczyć kolejno w mące, rozbełtanym jajku, bułce tartej i smażyć na oleju roślinnym do uzyskania złotego koloru.
Odsączyć na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu.

Krokiety serowo-szparagowe, krokiety serowo ziemniaczane ze szparagami

Drukuj lub zapisz przepis

Copyright © 2014 To gotują Saudyjskie Wielbłądy , Blogger