12/20/2017

Coraz chętniej sięgamy po wino

Coraz chętniej sięgamy po wino. 
To z Mołdawii bije rekordy popularności

Statystyczny Kowalski wypija około 6 litrów wina rocznie[1]. Choć sprzedaż tego trunku rośnie, nadal jesteśmy daleko w tyle za światowymi liderami konsumpcji.
Dla porównania przeciętny Francuz wypija rocznie ok. 50 litrów wina. W Polsce niesłabnącą popularnością cieszy się to z Mołdawii – to stamtąd pochodzi nawet co czwarta butelka, którą można kupić w naszych sklepach. 

Wina Mołdawii event

Przez przewodniki enoturystyczne Mołdawia jest wskazywana jako jedna z historycznych krain, z których wywodzi się wino. Jednak po II wojnie światowej tamtejszy poziom produkcji znacznie spadł. Słynne mołdawskie wina zaczęły wracać w swojej najlepszej odsłonie na nasze stoły dopiero po 2000 roku. Teraz ta legenda ożywa w pełnej krasie – mołdawscy producenci wysyłają na polski rynek swoje najlepsze wyroby.

Ponad 120 rodzajów win premium od 20 producentów z różnych regionów Mołdawii zostało zaprezentowanych podczas niedawnej drugiej edycji Wine Vernissage w Warszawie. Wybór miejsca jest całkowicie nieprzypadkowy – Polska jest bowiem jednym z największych rynków dla mołdawskich winiarzy – aż 17% produkcji trafia do naszych sklepów.

Jeszcze dwa lata temu Mołdawia była znana w Polsce głównie ze słodkich i półsłodkich win, ale to się zmienia i dziś polscy konsumenci coraz częściej sięgają po szlachetne wina wytrawne z naszych piwnic. Jest to efekt intensywnej promocji winiarzy z Mołdawii. Jesteśmy dumni z naszego kraju, zajmującego 6. miejsce w Europie pod względem łącznej powierzchni winnic i mogącego poszczycić się 1,56 milionami hektolitrów rocznej produkcji. Obecnie jesteśmy w stanie – zarówno wielkością, jak różnorodnością produkcji – sprostać oczekiwaniom polskich klientów, którzy są bardzo świadomymi konsumentami wina – mówi Vladimir Grosu, wicedyrektor National Vine-and-Wine Office.
wina Moldawii event

Polacy chętnie sięgają po wino z Mołdawii. Według danych UN Comtrade obecnie notowany jest 7% wzrost sprzedaży, zaś w 2016 roku nastąpił wzrost o 3% wartości butelkowanego wina eksportowanego z Mołdawii do Polski. Ponadto według wstępnych danych krajowej służby celnej Mołdawii, w pierwszych 9 miesiącach 2017 r. odnotowano 2% wzrost wolumenu i 4% wzrost wartości eksportu win do Polski, co oznacza ​​stały trend wzrostowy w konsumpcji wina mołdawskie z wyższej półki cenowej.

Mołdawia słynna jest z produkcji różnych rodzajów wina. Każdy z jej regionów – ze względu na specyficzny klimat czy glebę – specjalizuje się w innych charakterach ​win. Na południu kraju, w regionie Valul lui Traian, produkowane są wina czerwone, ale też bardzo ciekawe wina likierowe, zaś l​eżący na wschód region Stefan Voda, kryje w sobie chlubę narodową, czyli odmianę Rara Neagra.​ Z kolei centralna części Mołdawii, Codru,​ szczyci się świetnymi winami​ białymi​, w tym także musującymi metody klasycznej ​– wylicza Tomasz Kolecki, jeden z najbardziej znanych polskich sommelierów.

Z różnych raportów wynika (choćby z nowej analizy rynku dóbr luksusowych dokonanej przez KPMG), że coraz więcej Polaków świadomie kupuje wina, chętniej sięgając po te wytrawne, śmielej, ale też umiejętniej dopasowując je do potraw czy pór roku. Jest to wynikiem rosnącej świadomości wśród polskich konsumentów i zmiany w kulturze picia. Częściej jesteśmy dziś smakoszami niż po prostu konsumentami wina.



[1] dane Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), 2017
Materiały prasowe

10 komentarzy:

  1. od kiedy przeprowadziłam się do Hiszpanii poczułam co znaczy pić wino :D Nigdy nie byłam wielką fanką. Raczej zimne piwo albo cydr i tyle. Dopiero jak poznałam obecnego narzeczonego zaczęłam się przekonywać do wina, gł. słodkiego. A i nawet wódka. A tutaj? TYlko wino, wino i wino. Piwo to nie piwo tylko oranżada, z wódką nie wiedząnawet co zrobić (w barze potrafią olać do 400ml "lampek" i wrzucić lód". Albo w szklance... :D Ale wino... wino jest faktycznie wszędzie. A najlepsze jest takie prosto z beczki rozlewane do plastikowych butelek wyglądających jak po oleju rzepakowym... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przed Hiszpanami byli tam Rosjanie :) Zuza, jak ci następnym razem naleją wódki do 400 ml "lampki" i zaszumi Ci w głowie to zawsze możesz stwierdzić, że wypiłaś tylko jednego drinka

      Usuń
  2. Akurat co do Mołdawii mam mieszane odczucia:
    http://www.eryniawtrasie.eu/4957
    Może jeszcze kiedyś tam pojedziemy. Ale od Cricovej będę się trzymać z daleka.
    Za to uwielbiam węgierskie tokaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Mołdawii jeszcze nie byliśmy, ale uwielbiam ich wina :) Świetne są np. Purcari Vinohora Rara Neagra Malbec oraz Chateau Vartely Pinot Noir

      Usuń
  3. Oj to ja nie jestem statystyczna ;) 6l wina na pewno nie wypijam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się nie zastanawiałam ile wina wypijam w ciągu roku. Chyba od 1 stycznia zacznę liczyć :)

      Usuń
  4. Poważnie? Mam wrażenie, że nigdy nie piłam Mołdawskiego wina. Najchętniej sięgam po to z Chile, Portugalii i Ameryki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo słabo znam się na winach...ale jak kiedyś będę wybierać wino to spróbuję tych z Mołdawii.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj lub zapisz przepis

Copyright © 2014 To gotują Saudyjskie Wielbłądy , Blogger