6/16/2017

Sałatka jerozolimska z granatem

Kuchnia krajów Bliskiego Wschodu jest na stałe obecna w naszym domu. Bez względu na to, gdzie aktualnie mieszkamy, pozostajemy jej wierni od wielu lat. Chleb naan, kheema, samosy, sałatki tabbouleh czy izraelska (w krajach Zatoki Perskiej nazywana oczywiście sałatką arabską) to stały element naszego menu.
Przepis, który widzicie poniżej jest jednym z niezliczonej ilości wariantów na bardzo popularne i lubiane na Bliskim Wschodzie sałatki warzywne. Warto ich spróbować. Doskonale pasują nie tylko do falafeli, ale też do większości dań kuchni polskiej.

Składniki - proporcje dla 6 - 8 osób
  • 6 małych ogórków
  • 4-5 dojrzałych mięsistych pomidorów
  • 1 mała czerwona papryka (dość często zastępujemy ją papryczką chili)
  • 1 mała żółta papryka
  • 1 granat
  • kilka liści sałaty
  • garść świeżo posiekanej natki pietruszki lub kolendry
  • 1-2 łyżki świeżego soku z cytryny
  • pół łyżeczki soli morskiej (świetna jest Maldon Sea salt)
Dressing:  1 łyżka pasty tahini, 2-3 łyżki oleju sezamowego (można kupić m.in. w sklepie Kuchnie Świata), 2 łyżki soku z cytryny, 3 łyżki wody, świeżo zmielony czarny pieprz i sól do smaku. Opcjonalnie można dodać także łyżkę świeżo uprażonego sezamu.
Przygotowanie
Ogórki kroję w drobną kostkę. Pomidory przekrawam na pół, usuwam miąższ z pestkami, a resztę siekam na małe kawałki. Z papryki usuwam gniazda nasienne i białe części i także kroję w drobną kostkę. Z owocu granatu wyłuskuję ziarenka, a liście sałaty rozrywam na małe kawałki.
Wszystkie składniki mieszam w dużej misce, dodaję natkę, skrapiam sokiem z cytryny i doprawiam do smaku solą. Odstawiam do lodówki na 10-15 minut, aby smaki się połączyły.
Podaję ze świeżym białym chlebem, chlebem naan albo pitą i dressingiem z oleju sezamowego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 To gotują Saudyjskie Wielbłądy , Blogger