czwartek, 17 sierpnia 2017

Piernik gryczany (bez jajek, cukru i mleka)

Ten przepis, opracowany przez Monikę Mrozowską, nie jest na naszym blogu nowością, publikowałam go już w ubiegłym roku, ale tym razem dostosowałam do wykonania w robotach termomiksujących, a dokładniej piernik został przygotowany w robocie Kohersen Mycook.
Również mąkę gryczaną i przyprawę do piernika zrobiłam sama, dosłownie w kilka chwil.
Piernik nie zawiera glutenu, jajek, cukru i mleka, a mimo to jest wyjątkowo smaczny. Warto zachować sobie ten przepis, bo choć do świąt jeszcze sporo czasu, to w ferworze przygotowań, możemy o nim zapomnieć.
Mam nadzieję, że i Wam będzie smakował, a użytkownikom termomikserów ułatwi życie.

Składniki
  • 145 g kaszy gryczanej (u nas niepalonej)
  • 105 ml płynnego miodu wielokwiatowego
  • 100 g suszonych śliwek
  • 1 średnia cukinia (około 300 g)
  • 4 łyżki roztopionego oleju kokosowego
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżka octu
  • 3 łyżeczki kakao lub karobu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej 

Przygotowanie
Kaszę gryczaną wsypujemy do naczynia głównego i mielimy na mąkę (czas 2 minuty, prędkość turbo). Po zmieleniu przesypujemy do innego naczynia i mieszamy z sodą oczyszczoną i przeprawą do piernika. Cukinie obieramy ze skórki, kroimy na mniejsze kawałki,wkładamy do naczynia miksującego, ustawiamy czas 20 sekund, prędkość 7. Do zmiksowanej cukinii dodajemy przesianą mąkę gryczaną, pokrojone na mniejsze kawałki śliwki, miód, kakao oraz olej kokosowy i wyrabiamy za pomocą łopatki przez 5 minut z prędkością 7–8. Po 3 min przerwany wyrabianie, dodajemy ocet, zgarniamy masę ze ścianek i ponownie uruchomiamy mikser. Ciasto przelewamy do formy posmarowanej olejem kokosowym i pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku (grzanie góra i dół) około 25 minut.
Piernik  można dodatkowo ozdobić polewą i posypać orzechami.
Smacznego :)


niedziela, 13 sierpnia 2017

Mini serniczki na zimno z serków waniliowych

Nie należę do osób, które kształtują trendy kulinarne w polskiej blogosferze, nie wstydzę się przyznać, że uwielbiam wszystko co słodkie, dobrej jakości ceramikę i książki kucharskie, z których często korzystam.
Książki i poradniki kulinarne są dla mnie inspiracją do eksperymentów i ulepszania przepisów, w taki sposób, aby smakowały nam i naszym gościom. Ceramika nadaje moim wyrobom charakteru, a słodycze..... ? Te uwielbiam w każdej postaci bez wyjątku :)
Mini serniczki,  które widzicie na zdjęciu zostały przygotowane w niewielkich ramekinach. Dodatkowo ozdobiłam je serduszkami zrobionymi z malinowej galaretki.
Takie serniczki to deser uniwersalny. Szybki do przygotowania, niedrogi i bardzo smaczny.
Przepis dostałam od naszej koleżanki Sabinki, mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu

Składniki
  • 5 małych serków homogenizowanych o smaku waniliowym (po około 140 g każdy)
  • 200 ml mocno schłodzonej śmietany kremówki 36%,
  • 6-7 łyżeczek żelatyny rozpuszczonej w wodzie
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 2 galaretki owocowe (smak do wyboru), 
  • opcjonalnie ulubione owoce.
Przygotowanie
Żelatynę zalewam kilkoma łyżkami gorącej wody i podgrzewając mieszam do czasu, aż się rozpuści. Trzeba jedynie uważać, aby nie doprowadzić do wrzenia.
Śmietanę ubijam na sztywno, pod koniec ubijania dodaję stopniowo cukier puder, a na sam koniec nie przerywając ubijania, kolejno po jednym serku waniliowym. Kiedy masa dobrze się połączy dodaję żelatynę i miksuję jeszcze około minuty.
Masę sernikową przelewam do formy lub foremek i wkładam na 3 do 4 godzin do lodówki. Kiedy serniczki stężeją, zalewam je powoli chłodną galaretką, dekoruję owocami  i gotowe!
Czasami wycinam z  gotowej już galaretki różne kształty i ozdabiam każdą porcję, tak jak widzicie na zdjęciu.


piątek, 11 sierpnia 2017

Zróbmy sobie.... masło

Takie prawdziwe, śmietankowe, mega smarowne.
Idealne do pajdy świeżego chleba i domowej chałki, posypanej obficie kruszonką.
Bez tłuszczów roślinnych i innych zbędnych dodatków jak barwniki, aromaty czy emulgatory.
Po prostu masło ze śmietany, jak to za dawnych lat bywało.
A jeśli jeszcze uda Wam się kupić śmietanę od rolnika, to już będzie naprawdę suuuuper :)
Zasada jest prosta - im tłustsza śmietana, tym więcej masła z niej otrzymamy.

Masło można przygotować w domu na kilka sposobów. Romantycy, tęskniący do tradycji i sielskich wiejskich widoków mogą wyszukać gdzieś na targach staroci starodawne, pięknie maselnice i w zaciszu domowego ogrodu godzinami ubijać śmietanę, podziwiając przy tym piękno okolicznej przyrody.
Pozostałym łatwiej będzie zrobić masło metodą słoikową, zajmie to co prawda kilkadziesiąt minut, ale nie ma rzeczy niemożliwych, Dodatkowo po roku potrząsania słoikiem wyrobicie sobie bicepsy jak u kulturysty :)
Najszybciej  i bez wysiłku można przygotować cudownie śmietankowe, domowe masło korzystając z robota kuchennego takiego jak np. Kohersen Mycook, który całą pracę wykona za nas w dosłownie 3 do 5 minut, w a bonusie otrzymamy jeszcze pyszną maślankę.

Składniki
  • 500 - 600 ml śmietany o zawartości tłuszczu 36% lub więcej (w sklepach jest już dostępna śmietana o zawartości tłuszczu 42%)
  • opcjonalnie: szczypta soli

Metoda dla słoikowców
Wlać śmietanę do słoika o pojemności minimum 1,5 litra i energicznie potrząsać (czas ubijania masła zależy od jakości śmietany i....  siły z jaką potrząsamy słojem - średnio zajmuje to od 30 minut do godziny czasu).
Kiedy od płynu (czyli maślanki) oddzielą się już grudki masła, odlewamy maślankę, a masło przekładamy na gęste sito, przepłukujemy bardzo zimną wodą i potrząsając sitem formujemy kulkę.

Metoda dla użytkowników Kohersen Mycook
Założyć motylek, do naczynia miksującego wlać schłodzoną śmietanę, ubijać z prędkością 5 przez 3 do 5 minut. Czas ubijania zależy od zawartości tłuszczu w użytej śmietanie. Zlać maślankę, przełożyć masło do gęstego sita i przepłukać zimną, a jeszcze lepiej lodowatą wodą.
Potrząsając sitem uformować kulkę masła.

Domowe masło zachowuje świeżość około 6 do 9 dni. Z 500 ml śmietany o zawartości tłuszczu 36%  otrzymujemy około 190 -210 g masła,  cena jest więc porównywalna do najtańszego masła dostępnego na sklepowych półkach, ale.... wiemy co jemy :)
To co może Was zdziwić to... kolor masła, Naturalne, domowe masło ma niemalże biały kolor, natomiast to, które jest dostępne w sklepach, swoją kremową lub żółtawą barwę zawdzięcza dodawanemu w procesie produkcji karotenowi.



poniedziałek, 31 lipca 2017

Tajskie czerwone curry / Red thai chicken curry

Proste, szybkie do przygotowania i wyjątkowo smaczne tajskie czerwone curry z kurczakiem. Pikantne jak diabelski ogon, ze słodką nutą cukru palmowego i aromatem kokosa to świetny pomysł na szybki i niezbyt drogi obiad.
Przygotowaliśmy, zjedliśmy i możemy ze spokojnym sumieniem zarekomendować wszystkim miłośnikom kuchni tajskiej.
Jeśli nie lubicie zbyt ostrych potraw, możecie zamiast chili dodać czerwoną paprykę.



Składniki:
  • około 75 dag piersi z kurczaka 
  • 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
  • 1 lub 2 papryczki chili
  • 10-12 strąków zielonej fasolki
  • 3-4 liście limonki kaffir
  • 2 łyżeczki czerwonej pasty curry
  • 2-3 łyżka oleju do smażenia
  • 1 łyżka cukru palmowego
  • duża szczypta galangalu
Uwaga: składniki takie jak galangal, pasta curry, liście limonki kaffir, cukier plmowy można bez problemu kupić w sklepach internetowych Kuchnie Świata
Przygotowanie
Na patelni rozgrzewam olej, dodaję czerwoną pastę curry i smażę około 1 minuty. Na drugiej patelni podsmażam na złoty kolor pokrojone w kostkę piersi kurczaka. Stąki fasoli kroję na około 3 cm kawałki, a oczyszczone z nasion papryczki chili w cienkie plasterki.
Do pasty curry dodaję mleko kokosowe, podsmażone mięso z kurczaka i pozostałe składniki i na niewielkim ogniu gotuję, aż mięso będzie miękkie.
Podaję z ryżem.


czwartek, 27 lipca 2017

Sos mięsny do makaronu

Poniższy przepis jest połączeniem tradycyjnych włoskich smaków (parmezanu, dojrzewających w słońcu pomidorów i makaronu spaghetti) z przyrządzoną według pakistańsko - indyjskiej receptury mieloną wołowiną.
Ta umiędzynarodowiona wersja sosu mięsnego do makaronu, mimo, że z prawdziwym spaghetti bolognese ma raczej niewiele wspólnego, stanowiła w naszym compoundzie prawdziwy przysmak. Składniki sosu najbardziej przypominają mi popularną na Bliskim Wschodzie pakistańską kheemę, którą także bardzo lubimy.



Składniki sosu
  • około 500 g mielonej wołowiny 
  • 3 bardzo duże lub 4 średnie drobno pokrojone pomidory (najlepiej  malinowe lub "bawole serce")
  • 2 łyżeczki drobno posiekanego imbiru 
  • 2-3 duże ząbki czosnku, drobno posiekane lub przeciśnięte przez praskę mielonych 
  • 1 duża cebula, drobno pokrojona 
  • 1 łyżka garam masala  
  • 1 łyżeczka chili w proszku lub pieprzu cayenne
  • pół łyżeczki mielonego kuminu 
  • pół łyżeczki mielonej kolendry 
  • duża szczypta kurkumy
  • 3-4 łyżki oleju do smażenia 
  • sól i pieprz do smaku
 Ps. Dobrej jakości mieszankę garam masala produkowaną przez formę TRS i wiele indyjskich przypraw można kupić w sklepie "Kuchnie Świata"
Do podania
  • makaron spaghetti 
  • starty na tarce parmezan 
  • a do tego oczywiście włoskie wino - może być nawet... bezalkoholowe :) 
Przygotowanie
Na dużym ogniu, na 1-2 łyżkach oleju podsmażam mięso do chwili, aż woda odparuje, a wołowina zacznie przybierać brązowy kolor.
Na drugiej patelni, na pozostałym oleju, stale mieszając podsmażam przez minutę posiekany czosnek i imbir. Kiedy zaczną wydzielać aromat dodaję pokrojoną w drobną kostkę cebulę. i smażę, aż cebula się zeszkli.
Podsmażoną z przyprawami cebulę i drobno pokrojone pomidory dodaję do mięsa, całość doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogień i duszę około 15-20 minut. Jeśli sos jest zbyt gęsty podlewam łyżką wody, jeśli zbyt rzadki odparowuję nadmiar płynu.
Przed podaniem posypuję parmezanem i łyżką świeżo posiekanej kolendry
*** Jeżeli wołowina jest bardzo tłusta, to mięso smażę na suchej patelni bez dodatku oleju.




  

poniedziałek, 24 lipca 2017

Kurczak z sezamem czyli tanie danie

Dziś mamy dla Was propozycję na wyjątkowo prosty do przygotowania i niedrogi obiad.
Posypany ziarnami prażonego sezamu kurczak w marynacie miodowej, nie jest z pewnością daniem wykwintnym, ale za to bardzo smacznym.
Zamiast ćwiartek z kurczaka można w tej marynacie przygotować także polędwiczki drobiowe.
Taki obiad można też przyrządzić w wolnowarze, gotując razem z mięsem, przekrojone na połówki lub ćwiartki, ziemniaki, które nabierają wówczas wyjątkowego smaku.
Więcej naszych przepisów na potrawy z wolnowaru znajdziecie tutaj 



Składniki - proporcje na dwie osoby
  • 2 duże ćwiartki z kurczaka
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • olej rzepakowy lub inny o neutralnym smaku do smażenia
Marynata
  • 1/2 szklanki ciemnego sosu sojowego
  • 3 łyżki koncentratu pomidorowego lub gęstego ketchupu
  • 3 łyżki oleju  (najlepiej sezamowego)
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • 1 łyżka brązowego cukru (do tej marynaty idealnie pasuje ciemny cukier muscovado)
  • pieprz i papryka w proszku do smaku
Przygotowanie marynaty - wszystkie składniki wymieszać ze sobą, cukier powinien być całkowicie rozpuszczony.Olej sezamowy i cukier muscovado jest dostępny w sklepie Kuchnie Świata

Do dekoracji
  • 1 łyżka  sezamu uprażonego przez około 2 minuty na suchej patelni. Przygotowując sezam trzeba cały czas potrząsać patelnią, aby się nie przypalił.

Przygotowanie
Mięso myję, zalewam połową marynaty i odstawiam na całą noc do lodówki. Następnego smażę na mocno rozgrzanym oleju do zrumienienia. Kiedy mięso nabierze ciemnozłotego koloru zmniejszam płomień do minimum, dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek i smażę jeszcze około minuty, uważając aby  go nie przypalić.
Wlewam pozostałą część marynaty, jeśli jest jej zbyt mało dodaję jeszcze kilka łyżek wody i łyżkę koncentratu pomidorowego i na średnim ogniu duszę pod przykryciem do miękkości (około 40 -50 minut).
Przed podaniem posypuję uprażonym sezamem.
Czas dla użytkowników wolnowarów
poziom low  od 4 do 6 godzin
poziom high od 3 do 5 godzin


niedziela, 23 lipca 2017

Chroń jedzenie i oszczędzaj

Zdarzyło się Wam, że wędlina w lodówce przebrała zielonkawy kolor, a w dotyku była oślizgła niczym wąż. Może Wasz ulubiony ser pokrył się pleśnią, a przywiezione z zagranicznych wojaży przyprawy i kawa straciły swój cudowny aromat ?
W przypadku wielu produktów spożywczych i gotowych już potraw możemy przedłużyć ich świeżość i okres przydatności do spożycia, a dzięki temu uniknąć marnowania jedzenia i wyrzucania pieniędzy.
Pierwsze próby pakowania próżniowego podjęto jeszcze w XIX wieku, ale ta metoda przedłużania trwałości artykułów spożywczych upowszechniła się dopiero po II wojnie światowej. Od tego czasu udało się osiągnąć ogromne postępy w zakresie efektywności pakowania próżniowego, jako wygodnego i ekonomicznego rozwiązania dla gospodarstw domowych, a na rynku pojawiła się szeroka pakowarek próżniowych.
Wśród nich szczególnie wyróżniają się zaprojektowane w 1987 przez niemieckiego wynalazcę Hansa Kristena pakowarki - zgrzewarki próżniowe FoodSaver® - był to pierwszy na świecie masowo sprzedawany system pakowania próżniowego. Te niewielkie urządzenia, skutecznie eliminują powietrze, zapewniając tym samym lepszą ochronę żywności i przedłużając jej okres przydatności do spożycia.

Pakowanie próżniowe może nawet pięciokrotnie wydłużyć trwałość produktów żywnościowych. Pozwala również dłużej zachować ich walory smakowe i wartości odżywcze oraz zapobiega uwalnianiu aromatów i wchłanianiu zapachów innych przechowywanych w lodówce artykułów.
Poprzez usunięcie powietrza i szczelne zamknięcie pojemnika lub woreczka, zahamowaniu ulega proces utlenianie, odpowiedzialny m.in. za ciemnienie jabłek i bananów, a do zapakowanego w ten sposób jedzenia nie mają dostępu bakterie.
Pakowanie próżniowe chroni przed wysychaniem produkty wilgotne tj. mięso, sery, owoce i warzywa czy pieczywo oraz zapobiega pochłanianiu wilgoci przez produkty sypkie jak kawa, herbata, ryż, mąki, przyprawy.
Wyposażone w pojemniki i woreczki pakowarki – zgrzewarki FoodSaver® umożliwiają pakowanie próżniowe zarówno produktów świeżych, jak i przetworzonych. Bigos, gulasze, pieczone mięso czy zupy i sosy możemy, oszczędzając dzięki temu czas, przygotować jednorazowo w większej ilości i bez obaw przechowywać w lodówce lub zamrażalniku przez kilka lub nawet kilkanaście miesięcy.

Poniższe tabele obrazują o ile wydłuża się trwałość zapakowanych próżniowo produktów spożywczych.
Produkty przechowywane w temperaturze pokojowej lub w lodówce

Produkty przechowywane w temperaturze pokojowej lub w lodówce
Czas trwałości żywności nie zapakowanej próżniowo
Czas trwałości żywności zapakowanej próżniowo
Chleb, bułeczki
2 do 4 dni
7 -9 dni
Sery twarde (cheddar, parmezan, Edam, Gouda, itp.)
2 do 3 tygodni
4 do 8 miesięcy
Miękkie owoce jagodowe (maliny, jeżyny, truskawki, itp.)
2 do 3 dni
1 tydzień
Twarde jagody (borówki, żurawiny, itp.)
5 do 7 dni
2 tygodnie
Świeże mięso (wołowina, wieprzowina, drób)
2 do 3 dni
7-10 dni
Szparagi, brokuły, marchew, kalafior, kapusta, brukselka, fasolka szparagowa, groszek, kukurydza, itp.
4 do 7 dni
do 3 tygodni
Ugotowany makaron, pieczone mięso
2 do 3 dni
9-11 dni
Orzechy i nasiona
5 do 7 miesięcy
     2  lata

Produkty przechowywane w zamrażalniku

Produkty
przechowywane w zamrażalniku
Czas trwałości żywności nie zapakowanej próżniowo
Czas trwałości żywności zapakowanej próżniowo
Chleb, bułeczki
6 do 8 miesięcy
1-3 lata
Ryby
około 6 miesięcy
2 lata
Warzywa i owoce
6 do 12 miesięcy
2 lata
Mięso (wołowina, wieprzowina, drób)
około 6 miesięcy
2-3 lata
Szparagi, brokuły, marchew, kalafior, kapusta, brukselka, fasolka szparagowa, groszek, kukurydza, itp.
4 do 7 dni
2-3 lata

























-------

Zgrzewarkę próżniową FFS005X do testów udostępnił polski dystrybutor zgrzewarek
FoodSaver®

poniedziałek, 17 lipca 2017

Stir-fry z marynowaną wołowiną czyli obiad w pół godziny

Smażenie w ruchu (ang. stir fry) to chiński sposób gotowania, którego początki sięgają II wieku p.n.e.
Techniką stir fry możemy przygotować zarówno dania azjatyckie, jak i potrawy kuchni europejskiej. Jest to doskonała metoda do przyrządzania owoców morza.
Do smażenia używa się niewielkiej ilości  mocno rozgrzanego oleju. Ze względu na wysoką temperaturę dymienia, najlepszy jest olej arachidowy, sojowy lub rzepakowy.
Najpierw na silnie rozgrzany tłuszcz wrzucamy te produkty, które potrzebują najwięcej czasu, później stopniowo dodajemy kolejne, przez cały czas mieszając. Składniki powinny być pokrojone na niewielkie kawałki.
Dzisiejszy przepis wymaga zastosowania właśnie metody stir-fry, dzięki temu wołowina jest miękka i soczysta, a warzywa pozostają nadal chrupiące.
Japońska mieszanka shichimi togarashi (przyprawa siedmiu smaków) i dodany do marynaty mirin (słodka sake) nadają potrawie wspaniały smak i aromat.
Wołowina z warzywami to świetny pomysł na szybki obiad.
Spróbujcie sami :)

Składniki 
- proporcje dla 2-3 osób 
jako miarka posłużyła mi szklanka o pojemności 250 ml
  • około 350-400 g wołowiny (nie musi być najwyższej jakości, może być pręga)
  • 1 papryczka chili
  • 1 mała czerwona papryka
  • 4-5 grzybów shitake (użyłam suszonych)
  • 1 duża czerwona cebula
  • 2 cm kawałek świeżego imbiru 
  • pół słoika (280 g) pociętych "na zapałki" pędów bambusa w zalewie wodnej 
  • 1 szklanka wody
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1-2 łyżki oleju rzepakowego do smażenia
  • pół łyżeczki japońskiej przyprawy shichimi togarashi (przyprawa siedmiu smaków)
  • do dekoracji - cebula dymka (długa cebulka ze szczypiorkiem) 
Marynata
  • 1/2 szklanki ciemnego sosu sojowego
  • 1/4 szklanki wody
  • 2-3 łyżki oleju sezamowego (w ostateczności można zastąpić olejem o neutralnym smaku)
  • 1 lub 2 łyżki stołowe przyprawy mirin (tzw. słodka sake lub japońskie wino do gotowania)
  • pół łyżeczki mielonej ostrej papryki
  • pół łyżeczki mielonej słodkiej papryki
  • pół łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
Przygotowanie marynaty
Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. 

Uwaga:  Składniki takie jak mirin, mieszanka shichimi togarashi i wiele innych przypraw charakterystycznych dla kuchni Wschodu (japońska, chińska, koreańska, indyjska) można kupić w sklepach typu Kuchnie Świata

Przygotowanie
  1. Mięso wkładam na 3-4 godziny do zamrażarki. Zmrożone mięso kroję w poprzek włókien na jak najcieńsze plasterki, zalewam marynatą, tak aby było całkowicie zakryte i odstawiam na całą noc do lodówki (jeśli nie mam zbyt wiele czasu i zależy mi na tym, aby przyśpieszyć ten proces, wówczas marynuję mięso w pojemniku próżniowym - zajmuje to nie więcej niż 20 minut). 
  2. Grzyby shitake zalewam wrzątkiem na minimum godzinę przed przygotowaniem, po wyjęciu z wody kroję w cienkie plasterki.
  3. W woku lub na patelni rozgrzewam olej i na bardzo ostrym ostrym ogniu, cały czas mieszając  obsmażam przez 1-2 minuty wyjęte z marynaty mięso, dodaję pokrojone w cienkie piórka cebulę i paprykę, plasterki chili, pocięte na "zapałki" pędy bambusa, drobno posiekany imbir i smażę kolejne 2-3 minuty.
  4. Dodaję rozmieszaną z wodą mąkę ziemniaczaną i cały czas mieszając gotuję kolejne 2 3 minuty, aż sos zgęstnieje.
  5. Podaję z makaronem ryżowym, ryżem lub warzywami (dobrze komponuje się z brokułami). Przed podaniem posypują grubo posiekaną dymką.
Uwaga - znacznie łatwiej pokroić cienko mięso, kiedy jest lekko zamrożone. 
Nie dodaję do tego dania soli, ponieważ sos sojowy jest dość słony 


wtorek, 4 lipca 2017

Francuskie śniadanie i konfitura brzoskwiniowa



Typowe weekendowe francuskie śniadanie nie może obejść się bez pysznych rogalików croissant lub świeżej bagietki. Ponieważ tradycyjny croissant z ciasta francuskiego nie posiada nadzienia, zazwyczaj podaje się do niego domową konfiturę. Naszym faworytem na sobotni lub niedzielny poranek w stylu francuskim jest konfitura brzoskwiniowa. Warto przygotować sobie kilkanaście słoiczków  tego wyśmienitego przysmaku:)
Przetwory z brzoskwiń z pewnością przydadzą się zimą, a my już niebawem podamy przepis na pyszne brzoskwinie w syropie

Składniki

  • 3,5 kg brzoskwiń (waga przed wypestkowaniem)
  • sok i skórka otarta z jednej małej cytryny
  • 1,5 do 2,5 szklanek cukru (w zależności od tego jak słodkie są owoce)
Przygotowanie
Brzoskwinie wkładam na dwie minuty do wrzącej wody, odcedzam, schładzam w zimnej wodzie, obieram ze skórki i pozbawiam pestek. Obrane owoce kroję na małe kawałki, zasypuję cukrem, skrapiam sokiem z cytryny i odstawiam na kilka godzin, aby puściły sok.
Tak przygotowane brzoskwinie gotuję na jak najmniejszym ogniu do czasu, aż owoce się rozpadną i uzyskam odpowiadającą mi konsystencję konfitur. Trzeba pamiętać, aby mieszać konfiturę, szczególnie pod koniec smażenia, aby się nie przypaliła. Gorącą konfiturę przekładam do wyparzonych słoiczków. Pasteryzuję około 15-20 minut. 
Po zapasteryzowaniu słoiki ustawiam do góry dnem i przykrywam ściereczką.

Metoda dla użytkowników wolnowarów 
Uwaga: do wolnowaru  Crock-pot o pojemności od 5,7 do 6  litrów mieści się około 2,5 do 3,5 kg brzoskwiń w zależności od tego jak drobno je pokroicie.
Umyte, obrane, pozbawione pestek i drobno pokrojone owoce umieszczam w misie wolnowaru, dodaję cukier i sok z cytryny. Ustawiam wolnowar na opcję low i czas od 5 do 7 godzin (wszystko zależy od tego jak miękkie są owoce) Po tym czasie zdejmuję pokrywkę, wolnowarzę jeszcze przez około 1 godziny i przekładam do wyparzonych słoików. Pasteryzuję około 15 minut.



piątek, 30 czerwca 2017

Verrine z kurczakiem, kaszą, natką pietruszki i oliwkami

Tak zwane "zdrowe odżywianie" nie jest najmocniejszą stroną naszej kuchni. Ale sałatka z komosą ryżową,  kaszą bulgur lub kuskus to już zupełnie insza inszość :)
Szczególnie jeśli podamy ją w formie verrine, czyli układając składniki warstwami w małych szklaneczkach.
Verrine ma jeszcze jedną zaletę - można do niego wykorzystać pozostałości innych potraw, a i tak zawsze będzie smakowało rewelacyjnie.

Składniki
ilość musicie dostosować do swoich potrzeb lub ilości gości
  •  komosa ryżowa lub kasza bulgur lub kuskus
  •  natka pietruszki lub świeża mięta
  •  zgrillowane lub gotowane mięso z kurczaka lub indyka
  •  oliwki nadziewane migdałami lub papryką lub czarne oliwki
  •  marchewka
  •  sól i pieprz do smaku
  •  opcjonalnie sos z mango i tamaryndowca lub sos miętowy
Przygotowanie
Kaszę gotuję i pozostawiam do wystudzenia. Mięso drobiowe (gotowane lub zgrillowane) kroję na niewielkie kawałki. Natkę pietruszki (lub miętę) drobno siekam. W małych szklaneczkach układam warstwami: ugotowaną kaszę, natkę pietruszki albo miętę, kawałki kurczaka, ozdabiam oliwkami i plasterkami surowej marchewki.
Dodatkowo można podać do przyprawienia sos z mango i tamaryndowca lub sos miętowy, który świetnie podkreśli smak verrine.
Smacznego ;) 
Ps. Sos miętowy, sos z mango i tamaryndowca, komosa ryżowa są dostępne m.in. w sklepie internetowym Kuchnie Świata

czwartek, 29 czerwca 2017

Frużelina truskawkowa na zimę bez żelatyny

Frużelina to całe lub pokrojone owoce zatopione w żelu, który swoją konsystencją przypomina lekko tężejącą galaretkę. Można ją przygotować z niemal każdego gatunku owoców, jednak moim zdaniem najsmaczniejsza jest z truskawek, czereśni wiśni, porzeczek, malin i jagód.
Frużelina jest doskonałym dodatkiem do wszelkiego rodzaju deserów - lodów, serników, panna cotty, naleśników. Można ją także wykorzystać jako składnik kremów do ciast i napojów.
Uwaga: aby frużelina miała ładniejszy kolor można dodać kilka łyżek soku z wiśni lub kilka wydrylowanych wiśni. 

Składniki
  •  1 kg truskawek (można użyć mrożonych)
  •  około 1 szklanki cukru (możecie dodać nieco więcej lub mniej, w zależności od tego jak słodkie są owoce)
  •  sok z jednej  cytryny
  •  3 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej (około 70g)
  •  około 50 ml zimnej wody
Przygotowanie
Truskawki myję i usuwam szypułki. Mniejsze owoce pozostawiam w całości, większe kroje na połówki lub ćwiartki, skrapiam sokiem z cytryny, zasypuję cukrem i odstawiam na kilka godzin, żeby puściły sok.
Po tym czasie całość podgrzewam, do chwili aż owoce zmiękną, a cukier całkowicie się rozpuści (zajmuje to około 40 minut). Dodaję rozpuszczoną w wodzie mąkę ziemniaczaną, dokładnie mieszam i przekładam do wyparzonych słoików. Pasteryzuję około 15 minut.

Metoda dla użytkowników wolnowarów 
Uwaga: do wolnowaru  Crock-pot o pojemności 5,7 do 6  litrów mieści się około 3 kg truskawek.
Umyte i pozbawione szypułek owoce umieszczam w misie wolnowaru, dodaję cukier i sok z cytryny. Ustawiam wolnowar na opcję low i czas od 4 do 6 godzin (wszystko zależy od tego jak miękkie są owoce) Po tym czasie dodaję rozpuszczoną w wodzie mąkę ziemniaczaną, dokładnie mieszam, wolnowarzę jeszcze przez około 30 minut i przekładam do wyparzonych słoików. Pasteryzuję około 15 minut.

piątek, 23 czerwca 2017

Zielona herbata - rodzaje i sposób parzenia


Moda na zieloną herbatę okazała się w Polsce dość trwała, a liczba jej zwolenników systematycznie wzrasta. Jest to jeden z tych trendów, które z pewnością wyjdą nam na zdrowie. Dzięki temu, że liście zielonej herbaty nie są poddawane fermentacji, przygotowany z nich napar zachowuje niemal wszystkie witaminy i minerały. Prowadzone od wielu lat badania medyczne wykazały, że zielona herbata nie tylko przyśpiesza i zwiększa poziom spalania tłuszczu, ale także może mieć pozytywny wpływ na zdrowie człowieka, m.in. poprawiając funkcjonowanie układu krążenia i obniżając poziom cholesterolu.  Nadal prowadzone są prace badawcze nad wykorzystaniem zielonej herbaty jako środka wspomagającego leczenie niektórych rodzajów nowotworów w tym raka skóry, raka prostaty i raka piersi.
Mimo ogromnej popularności w Japonii, prawdziwą kolebką zielonej herbaty są Chiny, a tradycja jej przyrządzania i picia sięga 5000 lat. Ze względu na porę zbiorów, wiek liści, region gdzie jest uprawiana oraz sposób zwijania liści poszczególne gatunki i rodzaje zielonej herbaty będą znacznie różniły się smakiem.
Oprócz czystych zielonych herbat bardzo popularne i lubiane są też te z dodatkiem suszonych owoców lub np. kwiatów jaśminu.
PS. Do przygotowania opisów korzystałam z informacji dostępnych m.in. na stronach internetowych Richmont i Kuchnie Świata oraz z własnych doświadczeń.

Poniżej opis kilku najczęściej spotykanych w polskich sklepach rodzajów zielonej herbaty:
  • Sencha - to kwintesencja chińskiej i japońskiej zielonej herbaty.  Słowo "sencha" oznacza dosłownie "duszona herbata" i stanowi nawiązanie do sposobu produkcji, podczas którego liście są wielokrotnie zwijane i podsuszane.Za jedną z najlepszych japońskich sencha uznawana jest ta, której liście zbierane są ręcznie na plantacjach zlokalizowanych w prefekturze Kagoshima na wyspie Kiusiu. Do tej klasy herbat należy m.in. herbata Sencha Gold (Kin) firmy Hamasa (tutajdokładniejszy opis), charakteryzująca się subtelnym pozbawionym goryczki aromatem i wyczuwalną nutą słodyczy. Z zebranych od końca lutego do początków maja młodych listków otrzymujemy przejrzysty napar o jasnozielonym kolorze.
Sposób parzenia - liście zalewamy wodą o temperaturze około 75-80 °C i parzymy 1 do 2  minut. Sencha jest herbatą"wielonaparową", czyli taką, którą możemy parzyć wielokrotnie, wydłużając czas parzenia o 1 minutę przy każdym kolejnym parzeniu.

  • Gunpowder (proch strzelniczy) - jeden najpopularniejszych rodzajów chińskich zielonych herbat. Uprawiana jest głównie w prowincji Zhejian w Chinach, chociaż jej plantacje można też spotkać w innych rejonach.. Jedną z cech tej herbaty jest to, że po przetworzeniu herbata wygląda jak małe granulki, które i otwierają się podczas procesu parzenia. Herbata gunpowder zawiera duże ilości fluorku, co może przyczynić się do zmniejszenia próchnicy zębów.
Sposób parzenia liście zalewamy wodą o temperaturze około 80 °C i parzymy około 2 do 3 minut.

  • Mao Feng - nazwa oznacza koniuszki włosów. Uprawiana i wytwarzana w prowincji Anhui jest zaliczana do najlepszych chińskich herbat. Napar ma jasnozielony kolor.Charakteryzuje się delikatnym, orzeźwiającym smakiem i zdecydowanym aromatem . To zarazem jedna  z naszych ulubionych herbat :)
Ciekawostki: biała herbata Mao Feng jest jedną z najlepszych gatunkowo herbat na świecie.
Sposób parzenia - liście zalewamy wodą o temperaturze około 70-75 °C i parzymy od 2 do 3  minut.

  • Gyokuro  ("drogocenna rosa") - jest zaliczana do najwyższej klasy herbat japońskich, a jej cena może sięgać kilku tysięcy dolarów za kilogram, choć oczywiście można też kupić tańsze znacznie rodzaje.  Na kilka tygodni przed zbiorem uprawy osłania się przed bezpośrednim wpływem promieni słonecznych Napar ma wyraźnie zielonkawy ocień, a niemal całkowicie pozbawiony goryczki smak  charakteryzuje się wyczuwalną nutę słodyczy. Gyokuro ma niższą niż pozostałe zielone herbaty zawartość taniny i wyższą zawartość chlorofilu.
 Sposób parzenia - liście zalewamy wodą o temperaturze około 60 °C i parzymy około 90 sekund.

  •  Bancha - należy do najczęściej spożywanych zielonych herbat w Japonii. Charakteryzuje się  delikatnym, słodkawym smakiem smakiem  i dobrze wyczuwalnym ziołowym aromatem.  Pomimo niskiej zawartości kofeiny, zachowuje polifenole oraz witaminy i minerały. Jej liście są dość duże i  twarde.
Sposób parzenia -  liście zalewamy wodą o temperaturze około 75 do 80 °C i parzymy od 2 do 4 minut.

  • Matcha - ma postać intensywnie zielonego proszku, który dodaje się do gorącej wody i miesza bambusowym miotełką nazywaną chasen. Jest używana podczas japońskiej ceremonii parzenia herbaty chanoyu. Uprawiana jest głównie w cieniu, a jej liście nie są podczas produkcji poddawane fermentacji. Matcha można dodawać do lodów i deserów, którym nadaje piękną zieloną barwę.
 Sposób parzenia -  szczegółowe informacje na temat herbaty matcha i sposobu jej parzenia znajdziecie tutaj 

  • Genmaicha - nazywana też "popcorn tea" to mieszanka herbaty sencha i  prażonego ryżu. Herbata ma jasnobrązowy kolor i orzechowy zapach; Pierwotnie ryż dodawano w celu obniżenia ceny herbaty
Sposób parzenia -  liście zalewamy wodą o temperaturze około 80-85 °C i parzymy około 2 do 3 minut.

Uwaga: Po wyłączeniu czajnika świeżo zagotowana woda traci około 2°C w ciągu minuty.



Kukicha

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/zielona-herbata-gatunki-rodzaje-zielonej-herbaty_39862.html
Sencha

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/zielona-herbata-gatunki-rodzaje-zielonej-herbaty_39862.html
Sencha

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/zielona-herbata-gatunki-rodzaje-zielonej-herbaty_39862.html
Sencha

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/zielona-herbata-gatunki-rodzaje-zielonej-herbaty_39862.html
Sencha

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/zielona-herbata-gatunki-rodzaje-zielonej-herbaty_39862.html
Sencha

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/zielona-herbata-gatunki-rodzaje-zielonej-herbaty_39862.html

Camelkowe opowieści

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...