12/22/2016

Konkurs "Gotuj z Wielbłądami" i wygraj nóż szefa kuchni Zwilling Pure

Konkurs "Gotuj z Wielbłądami" i wygraj nóż szefa kuchni Zwilling Pure

A dziś zamiast podawać przepis zapraszamy wszystkich na konkurs,w którym nagrodą jest doskonały i niezwykle ostry



Zadanie konkursowe:
podaj swój ulubiony przepis na steki wołowe

Dodatkowym atutem będzie polubienie funpage’a
bloga  Kulinaria potrawy z różnych stron świata na Facebooku
oraz udostępnienie posta na swoim blogu lub profilu Google albo Facebooku.

Rozwiązanie konkursu prosimy zamieścić w komentarzu pod tym postem lub przesłać na adres wkuchniemigranta (at) gmail.com

Regulamin konkursu

1. Sponsorem konkursu jest firma NPC Polska Sp. zoo S.K.
2. Nagrodą w konkursie jest
nóż szefa kuchni o długości 20 cm z serii Zwilling® Pure  
3. Konkurs trwa od 22 grudnia 2016 do 3 stycznia 2017 roku
4. Każdy z uczestników może nadesłać jedno zgłoszenie.
5. Zwycięzcę konkursu wybiorą autorzy bloga „Kulinaria potrawy z różnych stron świata” , a wyniki zostaną opublikowane na blogu i fan page bloga na Facebooku w ciągu 4 dni od daty zakończenia konkursu tj. najpóźniej do dnia 7 stycznia 2017 roku.
6. Wysyłka nagrody odbywa się na koszt firmy NPC Polska Sp. zoo S.K.
7. Nagroda zostanie wysłana tylko na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, na adres podany przez Zwycięzcę konkursu.
8. Warunkiem otrzymania nagrody jest wysłanie przez zwycięzcę konkursu danych niezbędnych do wysyłania nagrody (imię i nazwisko, miejsce zamieszkania, kod pocztowy, numer telefonu dla kuriera) w terminie do 3 dni od daty ogłoszenia wyników. Podanie danych osobowych jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na ich przetwarzanie przez firmę NPC Polska Sp. zoo S.K., w celu realizacji konkursu.
9.Jeśli zwycięzca nie prześle niezbędnych danych w tym terminie autorzy bloga wyłonią innego Zwycięzcę.

Życzymy powodzenia! :)

12/22/2016

Stek wołowy - z jakiego mięsa, jak usmażyć ?

Stek wołowy - z jakiego mięsa, jak usmażyć ?
Cóż może być smaczniejszego od kawałka soczystego, odpowiednio usmażonego mięsa doprawionego solą, pieprzem i ewentualnie ulubionymi ziołami ?
Podpowiem - niewiele :)
Steki wołowe to kwintesencja smaku. Jednak ich przygotowanie, mimo iż mało pracochłonne wymaga nieco wiedzy i doświadczenia.
Ważny jest wybór mięsa, czas sezonowania oraz temperatura i czas smażenia. W wielu sklepach możemy bez problemu kupić już sezonowane steki, ale ich koszt nie należy do najniższych. Warto więc pokusić się samemu o przygotowanie doskonałych steków w domu.



Rodzaje mięsa na stek
  • antrykot - kruche i soczyste mięso doskonale nadaje się na steki. Z tej części tuszy wołowej przygotowuje steki o nazwach: cote de boeuf oraz rib eye. Poprzerastane tłuszczem śródmięśniowym (tzw, marmurek) steki z antrykotu są niezwykle soczyste i delikatne.
  • rostbef -  z tego mięsa powstają najbardziej znane steki tzw. T-bone oraz nieco mniej popularne w Polsce Porterhouse. Przedzielająca mięso kość w kształcie litery T oddziela część pochodzącą z rostbefu (większa część steku) od polędwicy. Steki z rostbefu zawierające kość, ale bez polędwicy noszą nazwę New York i Striploin
  • krzyżowaprzygotowywane są z niej steki sirloin
  • łata wołowa i szponder - mimo, iż uznawane są za nieco gorszy rodzaj wołowiny także doskonale sprawdza się jako mięso na stek. Przygotowywane są z nich steki Bavette (łata wołowa) oraz Skirt Stek (z ciętego w specjalny sposób szpondra)
  • polędwica - to najdroższe, ale też najlepsze mięso na steki. Smak powstającego ze środkowej,  części polędwicy filet mignon znany jest chyba wszystkim smakoszom wołowiny.
Nie mniej ważna jest rasa bydła z którego pochodzi mięso. Za najsmaczniejsze uznawane są steki z wołowiny argentyńskiej i japońskiej (wagyū) oraz z hodowanych w Europie (także w Polsce) ras Hereford, Limousine i Angus.

Podział półtuszy wołowej 1. karkówka 2. żeberka i szponder 3. mostek 4. rozbratel 5. antrykot 6. rozbratel (rostbef) 7. polędwica 8. żeberka i łata 9. łata 10. łopatka 11. udziec 12. pachwina 13. krzyżowa (rumsztyk) 14. pręga 15. ligawa 16. ogon  źródło: Wikipedia


Sezonowanie wołowiny w warunkach domowych 
Wołowina może być sezonowana na sucho lub na mokro. W warunkach domowych, nie jesteśmy w stanie skorzystać z pierwszej metody, ponieważ wymaga ona przechowywania mięsa bez opakowania w określonych warunkach przez kilka tygodni. Natomiast sezonowanie na mokro jest jak najbardziej realne. Polega ono na pakowaniu pojedynczych steków w woreczki próżniowe i przechowywaniu w lodówce od 10 do 21 dni w temperaturze około 4 stopni. Sezonowane w ten sposób mięso nie traci wilgotności, a jego waga nie ulega zmniejszeniu, jak to ma miejsce w przypadku sezonowania na sucho. To jeden z powodów, dla których wołowina sezonowana na sucho jest droższa.

Smażenie steków
Smażąc steki warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach.
  • wołowina przed włożeniem na patelnię powinna  być w temperaturze pokojowej. Najlepiej wyjąć mięso z lodówki na około 40 do 60 minut przed smażeniem
  • steki smażymy w wysokiej temperaturze (ok. 150 stopni). Do smażenia możemy więc użyć oleju rzepakowego lub ryżowego (oba mają wysoki stopień dymienia) albo masła klarowanego. Jeśli dysponujemy dobrą patelnią (np. żeliwną), możemy też smażyć steki bez użycia tłuszczu.
  • nie solimy steków przed samym smażeniem, albo robimy to dużo wcześniej (wówczas mięso nabierze kruchości), albo już po przygotowaniu
  • w trakcie smażenia nie nakłuwamy mięsa widelcem
  • po upieczeniu przekładamy steki na talerze, zawijamy w folię i dajemy im około 5 minut "odpocząć"

Stopień wysmażenia steków
  • krwisty (ang. rare) - smażymy po około 1,5 do 2,5 minuty z każdej strony
  • średnio krwisty (ang. medium rare) - czas smażenia wynosi od 2 do 3 minut z każdej strony
  • średnio wysmażony (ang. medium) - aby uzyskać taki efekt smażymy około 3 do 5 minut z każdej strony
  • bardzo dobrze wysmażony (ang. well done) czas smażenia wynosi od 6 do 9 minut z każdej strony.
Ogólna zasada mówi, że aby uzyskać stek medium rare z polędwicy wołowej powinniśmy go smażyć po 1 minucie na każdy centymetr grubości - tzn. stek o grubości dwóch centymetrów smażymy po 2 minuty z każdej strony. Mniej delikatne mięsa wymagają nieco dłuższego smażenia.

Noże do steków
Do steków używamy noży o stosunkowo krótkim (około 12 cm) ostrzu. W przeciwieństwie do najbardziej popularnych noży stołowych charakteryzują się one ostro zakończonym czubkiem

12/21/2016

Rozstrzygnięcie konkursu - zestaw do przystawek Staub

Rozstrzygnięcie konkursu - zestaw do przystawek Staub
Wiemy, że Staub do bardzo dobra firma, ale takiej ilości odpowiedzi i to w okresie przedświątecznym się nie spodziewaliśmy. Postawiliście nas przed wyjątkowo trudnym wyborem, bo każdy z przepisów, który przesłaliście zapowiada się wyjątkowo smakowicie :)
... ale jak wiecie nagroda czyli przepiękny


jest tylko jedna i zostanie wysłana do Sabiny (adres e-mail w domenie wp.pl)
Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za udział w konkursie i już jutro zapraszamy na kolejny :)
Zwyciężczynię prosimy o kontakt mailowy.


12/19/2016

Noże - który, do czego ?

Noże - który, do czego ?
Rozpoczynamy dzisiaj cykl poświęcony najbardziej niezbędnym kuchennym sprzętom. Nie bez kozery jako pierwsze z nich chciałabym omówić noże, bez których w kuchni funkcjonować nie sposób.  Krojenia, siekania, obierania nie unikniemy. Noży używamy wielokrotnie w ciągu dnia i zazwyczaj w naszych kuchniach jest ich co najmniej kilka, każdy o innym przeznaczeniu. Są najczęściej i najbardziej eksploatowanym sprzętem kuchennym, a pomimo tego nie przywiązujemy większej uwagi do ich zakupu.
Dobrze wyważony, ostry nóż to podstawa wygodnej i szybkiej pracy w kuchni, a często także nasze bezpieczeństwo. Nie mniej ważnym elementem jest odpowiedni dobór noża do wykonywanych czynności.
W marketach i sklepach specjalistycznych dostępne są zarówno pojedyncze noże, jak i całe zestawy, których zakup niekiedy wiąże się z dość wysokim kosztem. Dlatego jestem zwolennikiem zakupu pojedynczych noży, ale pochodzących z tej samej serii. Dzięki temu jednorazowy wydatek jest mniej odczuwalny w portfelu, a po pewnym czasie skompletujemy taki zestaw, który nam najbardziej odpowiada.
Poniżej postaram się omówić najczęściej używane typy noży. Jako przykład wybrałam produkty niemieckiej marki Zwilling (seria Zwilling® Pure) i skorzystałam z dostępnych na stronie ich polskiego dystrybutora zdjęć. Niestety w okresie przedświątecznym zabrakło mi czasu na przygotowanie własnych fotek, za co najmocniej przepraszam.
Na taki wybór wpłynęło kilka czynników.
Po pierwsze - szeroka rozpiętość cen, przy zachowaniu wysokiej jakości noży (mam kilka, używam i z całą odpowiedzialnością mogę pochwalić).
Po drugie duży wybór rodzajów noży o różnym przeznaczeniu.
Po trzecie - ergonomia i dobre wyważenie
I po czwarte renoma - produkty marki Zwilling były wielokrotnie nagradzane na prestiżowych wystawach o zasięgu światowym, a firma jest obecna na rynku od niemal 300 lat.

Podstawowe noże, które w naszej opinie powinny znajdować się w każdej kuchni, to:
  • nóż szefa kuchni - najczęściej używany, wszechstronny nóż, bez którego w trudno sobie wyobrazić codzienne przygotowywanie posiłków. Służy do krojenia mięsa i ryb, siekania ziół, szatkowania, rozgniatania (np. czosnku, ziaren pieprzu). Najczęściej ma długość od 16 do 25 cm i szerokie przy rękojeści, zwężające się ku czubkowi ostrze.  Ostrzony na całej długości pozwala precyzyjnie kroić produkty bez szarpania i uszkadzania ich struktury. Przy zakupie tego noża należy zwrócić szczególną uwagę na jakość, ponieważ jest to najbardziej eksploatowany ze wszystkich noży. Ten, który widzicie na zdjęciu poniżej to model z serii Zwilling® Pure. Jest wykonany ze stali hartowanej technologią FRIODUR®, co stanowi gwarancję niezwykle twardego ostrza i wysokiej odporności na korozję. 
  • nóż do pieczywa - posiada ząbkowane ostrze, dzięki czemu możemy łatwo pokroić nawet bardzo świeże bułki lub chleb bez poszarpania skórki. Przydatny także do krojenia śliskich lub twardych warzyw i owoców (np. pomidory, ananasy) oraz kruchych ciast. U nas dobrze się sprawdza, kiedy muszę przeciąć ugotowane na twardo jajka do faszerowania, w taki sposób aby nie uszkodzić skorupki. 
nóż do pieczywa
  • noże do warzyw i owoców -  najczęściej mają długość od 7 do 10 cm. To małe poręczne nożyki z ostrym czubkiem służące do obierania,  krojenia i przygotowywania dekoracji z warzyw i owoców. Mogą występować w wersji z lekko zakrzywionym czubkiem.
noże do warzyw i owoców
noże do warzyw i owoców
  • nóż do trybowania - służy do oddzielania mięsa od kości, usuwania tłuszczu i ścięgien. Niezastąpiony, kiedy chcemy pozbyć się kości z drobiu. Może być wykorzystywany także do filetowania. Charakteryzuje się wąskim niezbyt długim (około 14 cm) ostrzem.
nóż do trybowania

  • nóż do krojenia w plastry - używany do krojenia w cienkie plastry wędlin, pieczeni i mięsa. Ma zazwyczaj długość od 16 do 20 cm i cienkie, bardzo ostre precyzyjnie tnące ostrze.
nóż do krojenia w plastry

Wymienione powyżej rodzaje noży uważam za absolutnie niezbędne. Oprócz nich na rynku dostępne są także wszelkiego typu tasaki i różne wersje noży santoku oraz cała gama noży specjalistycznych np. noże do pizzy, noże do steków, do sera, do ziół, do sushi itd.
Jeśli jednak miałabym wybierać, to zamiast noża do sushi zainwestowałabym w dobrą ostrzałkę. Sushi bez problemu przygotuję używając noża szefa kuchni :)



12/15/2016

Sos pomidorowy prosto z Włoch - przepis z książki "Po prostu po włosku"

Sos pomidorowy prosto z Włoch - przepis z książki "Po prostu po włosku"
W książce "Po prostu, po włosku" ten sos nosi nazwę "sos pomidorowy naszej mamy na lato" (sugo della mamma). Podaje się go na zimno z ciepłym makaronem. Zdaniem autorek wspaniale smakuje także z rybą  albo mięsem.
My, jak widzicie przygotowaliśmy go zimą, więc dla rozgrzewki wzbogaciliśmy ten sos solidną porcją przygotowanego przez Pana Boczka przecieru z fermentowanych papryczek habanero.
Wyszło smacznie i.... piekielnie ostro, więc jeśli wolicie łagodniejsze smaki, ten dodatek możecie pominąć. Do serwowania użyłam ceramiki - ładnie się prezentuje i dłużej utrzymuje ciepło :)

Składniki - przepis pochodzi z książki Micheli, Emanueli i Rominy Chiappa "Po prostu, po włosku" dostępnej m.in. w księgarni internetowej platon24.pl
Recenzja książki dostępna jest tutaj
Składniki na 2 - 3 porcje
Czas chłodzenia - 30 minut
Czas gotowania - 2 minuty
  • 200 g gotowego makaronu pappardelle (lub domowy makaron zrobiony z 200 g mąki, 2 jajek i szczypty soli)
  • opcjonalnie zioła dodane do makaronu (świeża bazylia, natka pietruszki lub trybula)
  • 6 dużych pomidorów (około 600 g)
  • 4 ząbki czosnku, obrane
  • sól i świeżo zmielony pieprz
  • duża garść bazylii grubo posiekanej (nie miałam w domu, więc zastąpiłam szczypiorkiem, posypując nim makaron)
  • 4 łyżki oliwy z pierwszego tłoczeni
Moje uwagi: dodaliśmy dwie łyżki stołowe piekielnie ostrego sosu z papryczek habanero, pomięliśmy bazylię i przed podaniem zblendowaliśmy i lekko podgrzaliśmy sos.

Przygotowanie
Wlewamy wodę do dużego garnka  i doprowadzamy do wrzenia. Ostrym końcem noża nakłuwamy pomidory na całej powierzchni  i gotujemy we wrzącej wodzie przez 2 minuty, aż skórka zacznie odchodzić od miąższu.Wyjmujemy je z wody i ostrożnie obieramy ze skórki. Siekamy miąższ na duże kawałki, po czym odcedzamy na sitku, żeby usunąć nadmiar płynu. Wkładamy do miski
Na desce do krojenia rozgniatamy gładkim bokiem noża czosnek ze szczyptą soli. Wraz z bazylią, oliwą i odrobiną soli oraz pieprzu dodajemy czosnek do miski z pomidorami. Dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na 30 minut.
Kiedy sos będzie gotowy do podania w dużej ilości osolonej wrzącej wody gotujemy makaron, aż będzie al dente. Nakładamy go do miski i polewamy zimnym sosem pomidorowym

Rada sióstr Chiappa
Ilość czosnku można zmniejszyć do 2 ząbków























Tytuł: Po prostu po włosku

Autorki: Michela Chiappa, Emanuela Chiappa, Romina Chiappa
Wydawnictwo: Buchmann
Liczba stron: 304
Data wydania polskiego: grudzień 2016


















12/14/2016

Cytryny i pomarańcze w syropie karmelowym

Cytryny i pomarańcze w syropie karmelowym
Obiecałam Wam na Facebooku, że zamieszczę jeszcze jeden przepis na doskonały dodatek do herbaty i drinków. Pomarańcze i cytryny zalane słodkim karmelowym syropem z aromatem goździków i cynamonu rozgrzeją Was w zimne zimowe wieczory.
Świetnie smakują jako dodatek do herbat  Richmont Earl Grey Blue i Richmont English Breakfast, a przygotowany wg poniższego przepisu syrop karmelowy możecie też dodawać do ulubionej kawy.
 Słoiczek własnoręcznie przygotowanych cytrusów i opakowanie dobrej herbaty to zarazem świetny prezent pod choinkę :)

PS. 
Przepisy na różne warianty cytryn i pomarańczy w aromatycznych syropach (dobrych także na przeziębienie) znajdziecie tutaj


Składniki - syrop karmelowy
Przygotowanie syropu
Cukier zrumienić na patelni, uważając, aby się nie przypalił. Kiedy nabierze złotego koloru cienkim strumieniem wlać wrzącą wodę (uwaga - będzie mocno pryskać) i zagotować. Zmniejszyć płomień, dodać ekstrakt waniliowy i gotować jeszcze około 5 minut na małym ogniu. Gotowy syrop pozostawić do ostygnięcia, jeśli po całkowitym wystudzeniu będzie zbyt gęsty dodać nieco wrzącej wody i ponownie zagotować.

Składniki podstawowe
  • 4-5 cytryn
  • 1 lub 2 pomarańcze pomarańcze 
  • po około 3 cm kawałek laski cynamonu na słoik
  • po 2 goździki na słoik
  • syrop karmelowy
Przygotowanie cytrusów
Wszystkie cytrusy należy sparzyć wrzątkiem i bardzo dokładnie wyszorować. Wrzątkiem wyparzamy też słoiki. Umyte owoce kroimy w plastry o grubości około 2-4 mm, układamy w słoiku, dodajemy kawałek laski cynamonu, goździki i zalewamy syropem.
Smacznego :)


12/12/2016

Ciastka piernikowe i konkurs "Gotuj z Wielbłądami"

Ciastka piernikowe i konkurs "Gotuj z Wielbłądami"
Święta zbliżają się wielkimi krokami, czas więc pomyśleć, co zaserwować naszym najbliższym w ten piękny czas. Mamy dziś dla Was kolejną propozycję - to niewielkie ciastka piernikowe - wilgotne, przepełnione magiczną wonią korzennych przypraw
Można je udekorować polewą czekoladową lub posypać cukrem pudrem - zawsze smakują doskonale i błyskawicznie znikają ze stołu :)
Wszystkich naszych Czytelników zapraszamy świąteczny konkurs :)
Gotuj z Wielbłądami i wygraj.....

Składniki - na 4 do 6 kokilek (ramekinów) w zależności od pojemności
Jako miarki używałam szklanki o pojemności 250 ml
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki cukru 
  • 1/3 szklanki mleka,  
  • 40 dag margaryny
  • 1 jajko,
  • 1 łyżka gęstych powideł śliwkowych
  • 1 łyżeczka kakao,
  • 1 niepełna łyżka przyprawy do piernika
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 50 gramów rodzynek
  • 30 gramów posiekanych orzechów
  • masło i mąka do wysmarowania i posypania kokilek

Przygotowanie
Margarynę roztopić i pozostawić do ostygnięcia. Mąkę wymieszać z sodą oczyszczoną i przyprawą do piernika. Jajo zmiksować z cukrem na jasną, puszystą masę. Do masy jajecznej dodać mleko, kakao oraz mąkę wymieszaną wcześniej z sodą oczyszczoną i przyprawą piernikową. Całość delikatnie wymieszać i dodać powidła śliwkowe. Miksując na najniższych obrotach wlać powoli, cienkim strumieniem rozpuszczoną i wystudzoną margarynę. Kiedy składniki się połączą dodać rodzynki i orzechy i lekko wymieszać (najlepiej pomocą łyżki).
Tak przygotowaną masą napełniać wysmarowane uprzednio masłem i posypane mąką kokilki.
Ciastka pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 180˚ C (góra - dół, bez termoobiegu) przez około 35 do 45 minut.
Ozdobić polewą czekoladową lub cukrem pudrem.




A teraz zapraszamy Was do udziału w konkursie kulinarnym, w którym nagrodą jest
zestaw do przystawek firmy Staub

Zadanie konkursowe:
podaj przepis na świąteczne smakołyki, które można przygotować w zestawie do przystawek Staub

Dodatkowym atutem będzie polubienie funpage’a
bloga  Kulinaria potrawy z różnych stron świata na Facebooku
oraz udostępnienie posta na swoim blogu lub profilu Google albo Facebooku.

Rozwiązanie konkursu prosimy zamieścić w komentarzu pod tym postem lub przesłać na adres wkuchniemigranta (at) gmail.com

Regulamin konkursu

1. Sponsorem konkursu jest firma NPC Polska Sp. zoo S.K.
2. Nagrodą w konkursie jest zestaw do przystawek firmy Staub
3. Konkurs trwa od 12 do 18 grudnia 2016 roku
4. Każdy z uczestników może nadesłać jedno zgłoszenie.
5. Zwycięzcę konkursu wybiorą autorzy bloga „Kulinaria potrawy z różnych stron świata” , a wyniki zostaną opublikowane na blogu i fan page bloga na Facebooku w ciągu 4 dni od daty zakończenia konkursu tj. najpóźniej do dnia 22 grudnia 2016 roku.
6. Wysyłka nagrody odbywa się na koszt firmy NPC Polska Sp. zoo S.K.
7. Nagroda zostanie wysłana tylko na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, na adres podany przez Zwycięzcę konkursu.
8. Warunkiem otrzymania nagrody jest wysłanie przez zwycięzcę konkursu danych niezbędnych do wysyłania nagrody (imię i nazwisko, miejsce zamieszkania, kod pocztowy, numer telefonu dla kuriera) w terminie do 3 dni od daty ogłoszenia wyników. Podanie danych osobowych jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na ich przetwarzanie przez firmę NPC Polska Sp. zoo S.K., w celu realizacji konkursu.
9.Jeśli zwycięzca nie prześle niezbędnych danych w tym terminie autorzy bloga wyłonią innego Zwycięzcę.

Życzymy powodzenia! :)

12/12/2016

Staub - zestaw do przystawek - nie tylko do przystawek :)

Staub - zestaw do przystawek - nie tylko do przystawek :)
Pewnie wielu z Was korzysta z naczyń żeliwnych i ceramicznych francuskiej firmy Staub (obecnie grupa Zwilling J.A. Henckels), ale w nasze ręce trafiły stosunkowo niedawno.
Zaczęliśmy od zestawu do przystawek w skład którego wchodzą 4 naczynia o pojemności 125 ml każde i kwadratowa podstawa.
Jak sama nazwa wskazuje "zestaw do przystawek" powinien służyć do serwowania przystawek, ale..... to tylko teoria i rekomendacja producenta
A jak wygląda praktyka ?
Ano znacznie lepiej niż teoria, bo zestaw może mieć o wiele więcej zastosowań co widać poniżej
  😋
Mini serniczki na zimno dla ukochanej osoby (przepis wkrótce)
Ze względu na dużą odporność na temperatury (można w nim zamrażać do -20 stopni i piec w temperaturze do +300 stopni) doskonale pełni  rolę ramekinów (kokilek do zapiekania).
Możemy więc przygotować w nim mini brownie, crème brûlée albo małe świąteczne ciastka piernikowe (przepis wkrótce) - takie w sam raz na trzy kęsy.
 
Ciastka piernikowe - w sam raz na trzy kęsy (przepis wkrótce)
Możemy, zgodnie z przeznaczeniem, serwować zarówno przystawki ciepłe (także takie, które wymagają podgrzania w piekarniku lub kuchence mikrofalowej), jak i zimne począwszy od wszelkiego typu sosów i dipów, poprzez oliwki czy marynowany ser Manchego, na zapiekankach kończąc.
Ponadto doskonale prezentują się w nim mini serniczki na zimno (przepis wkrótce) i tymbaliki.
Nie miałam zbyt wiele czasu, aby przygotować więcej potraw, ale mogę z całą pewnością stwierdzić, że będę sukcesywnie powiększała moją kolekcję naczyń ceramicznych tej firmy.
Co nie mniej ważne, zestawu można używać w kuchenkach mikrofalowych i myć w zmywarce.
Ponadczasowy design i różnorodność kolorów, sprawiają, że zestaw do przystawek będzie prawdziwą ozdobą naszego stołu, sprawdzi się także jako doskonały prezent, nie tylko na zbliżające się święta.



Nie wiem jak to wygląda w Waszym przypadku, ale w naszej kuchni są naczynia do których jesteśmy szczególnie przywiązani. To m.in. garnek do tajine, który służy nam praktycznie do wszystkich potraw, które wymagają powolnego duszenia w niskich temperaturach i żeliwna patelnia, niemal taka sama, jak ta którą miała moja Babcia. Teraz do tego zacnego grona dołączyły też naczynia ceramiczne firmy Staub.
Bardziej profesjonalne zdjęcia możecie obejrzeć na stronie oficjalnego sklepu internetowego grupy Zwilling J.A. Henckels do której należy również marka Staub, a w poście fotki kilku dań, które przygotowałam. 






12/11/2016

Piernik gryczany ze śliwką - bez glutenu, bez cukru, bez jajek

Piernik gryczany ze śliwką - bez glutenu, bez cukru, bez jajek
Potraficie wyobrazić sobie święta bez piernika ?
My nie. Dlatego wśród ostatnio dodanych przepisów znalazły się m.in. ten na piernik staropolski dojrzewający  - najlepszy z polskich pierników.
Ale.... nie każdy może sobie pozwolić na objadanie się bezkarnie słodyczami zawierającymi gluten czy laktozę.
I właśnie dla tych osób przeznaczony jest pochodzący z książki Moniki Słodko, zdrowo, świątecznie" przepis na bezglutenowy, bezjajeczny, bezcukrowy i bezmleczny piernik gryczany ze śliwką.

PS. Recenzję książki "Słodko, zdrowo, świątecznie" możecie przeczytać na naszym blogu
 To czytają Saudyjskie Wielbłądy.
Książka, jest aktualnie dostępna m.in. w księgarni internetowej platon24.pl

Składniki
  • 140 g mąki gryczanej
  • 105 ml (11/3) szklanki) miodu wielokwiatowego
  • 100 g suszonych śliwek
  • 1 średnia cukinia
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżka octu
  • 3 łyżeczki kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
Przygotowanie
Cukinie obieramy ze skórki i ścieramy na drobnej tarce. Suszone śliwki kroimy na małe kawałki. Przesiana mąkę gryczaną łączymy w misce z pozostałymi składnikami, na samym końcu dodajemy ocet i wszystko dokładnie mieszamy. Ciasto przelewamy do formy posmarowanej olejem kokosowym i pieczemy w 200 stopniach (grzanie góra i dół) około 25 minut.
Smacznego :)

Nasze uwagi: dodatkowo ozdobiliśmy piernik polewą i siekanymi orzechami, a upiekliśmy go w formie do babki - był bardzo smaczny :)


Tytuł: Słodko, zdrowo, świątecznie


Autor: Monika Mrozowska
Wydawnictwo: Zwierciadło
Liczba stron: 240
Data wydania polskiego: październik 2016


12/08/2016

Karkówka na zimno z sosem tatarskim z "Kuchni na plebanii"

Karkówka na zimno z sosem tatarskim z "Kuchni na plebanii"
Mam, mam, mam i podzielę się z Wami przepisem na doskonałą karkówkę :)
Tak samo smaczną na ciepło, jak i na zimno. Wyśmienitą, mięciutka i soczystą. Jednym słowem genialną.
Przepis pochodzi z książki Łukasza Modelskiego "Kuchnia na plebanii" (tutaj możecie przeczytać recenzję). Książki niezwykłej, pełnej dawnych receptur, polskich, zapomnianych już często, smaków i bezcennych porad, które nadają potrawom, to "coś", czego nie znajdziemy w rosole "z kostki" czy w zupie "z kartonika".
Przepis, który widzicie poniżej jest autorstwa Ilony Kilian z plebanii w Kołczygłowach na Kaszubach. W nawiasach kwadratowych podałam użyte przeze mnie ilości poszczególnych składników. 


Składniki - na mięso
  • karkówka [1,2 kg]
  • sól peklowa [1 łyżeczka]
  • sól zwyczajna [2 łyżeczki]
  • pieprz [1 płaska łyżeczka]
  • czosnek [5 dużych ząbków]
  • majeranek [2 łyżki stołowe]
  • papryka [1 płaska łyżeczka]
  • olej [4 łyżki stołowe]
Składniki - na sos
  • cebula  [1 średniej wielkości]
  • ogórek konserwowy [2 sztuki]
  • majonez [4 łyżki ]
  • kwaśna śmietana [3 łyżki ]
  • starty czosnek [2 małe ząbki ]
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie
Karkówkę myję, suszę i pekluję dzień wcześniej: sól zwyczajna, sól do peklowania, pieprz czosnek, majeranek i papryczka, nic więcej
Polewam mięso trochę olejem i nacieram mieszanką przypraw. Na noc wstawiam do lodówki zawinięte w folię, żeby nadać kształt. Piekę w rękawie - ile waży tyle się piecze. Godzinę na kilogram [w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni] Wyłączam, odlewam sos, sprawdzam wykałaczką, czy krew nie wypływa i czy lekko wchodzi. Po wyjęciu studzę i wkładam do lodówki, żeby się dobrze schłodziło, wtedy się lepiej kroi.
Potem robię sos tatarski: drobno siekam surową cebulę, ogórek konserowy, do tego dodaję majonez, kwaśną śmietanę, starty czosnek, sól i pieprz. Przed podaniem karkówkę kroję w cienkie plastry i polewam sosem.

Tytuł: Kuchnia na plebanii
Autor:
Wydawnictwo:  Wydawnictwo Literackie
Data wydania polskiego: grudzień 2016
Liczba stron: 240

Polecamy na smakowity prezent  😀







12/07/2016

Jabłka nadziewane kaszą jaglaną wg Pawła Małeckiego

Jabłka nadziewane kaszą jaglaną wg Pawła Małeckiego
Trafiła właśnie w nasze ręce najnowsza książka wydana nakładem sieci marketów spożywczych Lidl.
Autorem większości przepisów jest Mistrzostwa Polski Cukierników Paweł Małecki, z którego poprzedniej książki "Cukiernia Lidla" miała przyjemność korzystać.
"Kuchnia polska według Pawła Małeckiego" (tutaj recenzja) to 75 słodkich receptur opracowanych przez Pawła i jego gości - blogerki Kingę Paruzel i Annę Włodarczyk, propagatorkę kuchni wielkopolskiej Krystynę Semba, wytrawnego piekarza Piotra Kucharskiego i powszechnie lubianą dziennikarkę Dorotę Wellman.
Na początek postanowiliśmy wypróbować przepis na jabłka nadziewane kaszą jaglaną. Były przepyszne, dlatego chętnie się z Wami tym przepisem podzielę.
Jeśli natomiast chcielibyście stać się posiadaczami "Kuchni polskiej według Pawła Małeckiego", to macie czas do 14 grudnia. Książkę możecie otrzymać za 1 grosz pod warunkiem zebrania 6 naklejek, z których każda jest przyznawana za zakupy o wartości 50 pln

Składniki - na 6 porcji
  •   100 g kaszy  
  •   200 ml wody
  •   szczypta soli
  •   6 średnich jabłek
  •   4-5 łyżek miodu
  •   40 g masła
  •   50 g suszonych żurawin, posiekanych (zamiast żurawin  użyłam rodzynek)
  •   50 g orzechów włoskich posiekanych
  •   kardamon
Przygotowanie
Kaszę jaglaną dobrze płuczemy w zimnej wodzie. Wodę zagotowujemy ze szczyptą soli, wsypujemy do niej kaszę jaglaną i gotujemy na bardzo wolnym ogniu 12-15 minut. Przykrywamy i odstawiamy.
Jabłka dokładnie myjemy. Ścinamy z górnej części około 1 cm i odkładamy. Usuwamy gniazda nasienne. Jabłka wydrążamy za pomocą łyżeczki do drążenia lub małej łyżeczki. Miąższ, który wyciągnęliśmy ze środka, kroimy.
Na patelni podgrzewamy 4 łyżki miodu i dodajemy pokrojone jabłka, karmelizujemy. Dodajemy masło oraz ugotowaną kaszę jaglaną. Dokładnie mieszamy. Dodajemy posiekane suszone żurawiny i orzechy włoskie.. Wszystko dokładnie mieszamy. Na końcu doprawiamy kardamonem do smaku. Możemy też dodać odrobinę miodu. Przygotowane nadzienie wkładamy do wydrążonych jabłek i przykrywamy wcześniej odkrojonymi górnymi częściami owoców. Jabłka pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 170 stopni (termoobieg) lub 180 stopni (bez termoobiegu) przez 15 -18 minut.
Jabłka wyjmujemy z piekarnika, przekładamy na talerzyki i podajemy gorące.

Moja uwaga: przed podaniem jabłka posypałam dodatkowo siekanymi orzechami,  niewielką ilością kandyzowanej skórki pomarańczowej i polałam odrobiną syropu daktylowego.























 

12/04/2016

Zupa ogórkowa z mlekiem kokosowym

Zupa ogórkowa z mlekiem kokosowym
Kto z Was nigdy nie jadł zupy ogórkowej, niech się zgłosi 😀

Zupa z kiszonych ogórków, to chyba jedna z bardziej znanych, tradycyjnych polskich zup. Zazwyczaj gotujemy ją na wędzonce, więc kiedy zobaczyłam w książce "Kolorowa kuchnia roślinna" Magdy Gembackiej przepis na zupę ogórkową z mlekiem kokosowym, byłam delikatnie mówiąc w szoku.
Czytając listę składników pomyślałam, że może to pomyłka w druku, może chodziło Jej o świeże ogórki. Paweł stwierdził jednak, że takie połączenie może dać bardzo interesujący efekt końcowy i że warto spróbować. Składniki są bardzo tanie, więc nawet jeśli nie będzie nam smakować, nie stanowi to wielkiej straty dla domowego budżetu.
Ogórki kiszone mamy własnej roboty, przygotowywane jeszcze razem z Lulu podczas pobytu w Kwidzynie, zapas oleju kokosowego przywiezionego z Arabii Saudyjskiej też całkiem spory, więc pozostało nam tylko wyskoczyć do sklepu po warzywa. 
Zupa rzeczywiście jest bardzo smaczna, mimo że bezmięsna - możemy szczerze polecić :)



Składniki - przepis pochodzi z książki "Kolorowa kuchnia roślinna. Uczta dla podniebienia i zdrowie dla organizmu"
  • 4 duże kiszone ogórki
  • 1 cebula
  • kawałek białej części pora (5 cm)
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 ziemniaki
  • 1 litr bulionu warzywnego lub wody
  • 3 łyżki mleka kokosowego
  • sól i pieprz
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • 1 łyżka oliwy lub oleju kokosowego
  •  
Przygotowanie
Posiekaną cebulę i por podsmażyć w garnku na oliwie lub oleju kokosowym. Następnie wrzucić obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, wlać bulion lub wodę i gotować, aż ziemniaki będą miękkie.
Dodać pokrojone w plastry ogórki i całość zmiksować na gładko w blenderze ręcznym lub blenderze kielichowym
Na koniec dodać mleko kokosowe, zmiażdżony czosnek. Przyprawić do smaku solą i pieprzem. Porcje posypać posiekanym świeżym koperkiem.
Podawać z brązowym ryżem, kaszą jaglaną lub ziemniakami.


12/02/2016

Żurek na szynce z nogą i kiełbasie chłopskiej

Żurek na szynce z nogą i kiełbasie chłopskiej
Nie jestem, jak chyba większość blogerów kulinarnych, profesjonalistką. Nie ukończyłam żadnego kursu, ani tym bardziej szkoły kucharskiej. Cała moja wiedza kulinarna pochodzi z własnych, nie zawsze udanych doświadczeń. Wiele receptur przywieźliśmy z podroży, niektóre przepisy zwłaszcza na potrawy libańskie, saudyjskie, indyjskie i pakistańskie to efekt mieszkania w międzynarodowym compoundzie w Al-Khobar.
Nie mam też oporów przed korzystaniem z książek kucharskich i poradników kulinarnych. Jednak każdy przepis traktuję jedynie jako rekomendację. Nie uważam, za konieczne trzymanie się podanej receptury z dokładnością do jednego grama. Każdy ma inny smak i wszystko co gotujemy powinno smakować nam i naszym najbliższym. Nie obawiam się także eksperymentów, chociaż w tym wypadku Paweł jest ode mnie o wiele bardziej nowatorski. Ma po prostu znacznie lepszą wyobraźnię smakową, czego bardzo mu zazdroszczę. Intuicyjnie wie, jaki dodatek podkręci smak poszczególnych dań i podobnie jak ja lubi przełamywać stereotypy.
Może właśnie dlatego w naszej kuchni jest tak wiele przypraw ?
Dzisiejszy przepis także nie jest moim autorskim pomysłem. Jest połączeniem najlepszego jaki znam przepisu na zakwas na żurek, który znalazłam w książce "Kuchnia polska. Receptury mojej babci autorstwa Ewy Aszkiewicz (tutaj recenzja książki),  sugestii naszych znajomych oraz kilku własnych innowacji 😉
W stosunku do oryginalnych receptur zastąpiliśmy białą kiełbasę, mocną uwędzoną i mocno czosnkową kiełbasą typu "chłopska" (poprzednia próba z "podwawelską" była średnio udana)
Paweł dodatkowo podbił smak dodając Marmite, które idealnie pasowało do naszego żurku.



 

Składniki na zakwas
  • 1 litr wody źródlanej lub oligoceńskiej
  • 10 dag mąki żytniej (zwykła, razowa, pytlowa lub wymieszana w proporcji pół na pół z mąką owsianą)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2-3 ziarna ziela angielskiego
  • kilka ziaren czarnego pieprzu lub średnia gałązka suszonego majeranku
  • kromka suchego razowego chleba ze skórką lub 2-3 suche skórki razowca


Przygotowanie zakwasu
Mąkę sypiemy do słoika lub kamiennego garnka i zalewamy ciepłą przegotowaną wodą. Całość mieszamy trzepaczką, żeby nie było grudek.
Dodajemy przyprawy, zmiażdżony czosnek oraz kromkę lub skórki chleba.
Przykrywamy czystą lnianą ściereczką i trzymamy w temperaturze pokojowej.
Zakwas jest gotowy po 3-4 dniach



Składniki żurku
  • wędzona noga wieprzowa (w sklepach bardzo często można kupić tzw. "szynkę z nogą", kiedy jednak cała wędlina zostanie już skrojona, pozostaje dobrze uwędzona wieprzowa noga wraz ze sporą ilością mięsa, która doskonale nadaje się na żurek) Można ją oczywiście zastąpić wędzonymi żeberkami lub wędzonym boczkiem w ilości około 40-50 dag.
  • pęczek włoszczyzny
  • 1 duża cebula 
  • 1/4 do 1/2 litra zakwasu na żurek (w ostateczności można zastąpić gotowym ze sklepu)
  • 1,5 litra wody 
  • 20-25 dag mocno uwędzonej kiełbasy typu "chłopska", "swojska" lub podobnej
  • 1-2 ząbki czosnku
  • pół łyżeczki pieprzu w ziarenkach
  • 1 mały liść laurowy
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka Marmite  (do kupienia m.in. w sklepie Kuchnie Świata)
  • sól, pieprz i majeranek do smaku
  • opcjonalnie po 1 jajku ugotowanym na twardo na osobę
Przygotowanie
Cebulę obrać z łupinek i opalić nad gazem, tak, aby przynajmniej w kilku miejscach była czarna. Na wędzonce ugotować wywar z dodatkiem włoszczyzny, opalonej wcześniej cebuli i przypraw. W naszym przypadku wywar gotował się ponad 2,5 godziny i był wyjątkowo esencjonalny, w związku z tym do żurku wykorzystałam nieco mniej niż połowę czyli około 1,5 litra wywaru (drugą część zamroziłam - będziemy na niej gotować grochówkę).
Wywar przecedzić, wlać zakwas na żur, zagotować i zmniejszyć ogień. Dodać pokrojoną wędzonkę i kiełbasę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek i łyżeczkę Marmite. Doprawić do smaku solą, pieprzem i majerankiem i na niewielkim ogniu gotować jeszcze około 10 minut.
Podawać z chlebem lub z ziemniakami okraszonymi boczkiem usmażonym z cebulką (ziemniaki podajemy na oddzielnym talerzu - nie wrzucamy ich do żurku).


Copyright © 2014 To gotują Saudyjskie Wielbłądy , Blogger