piątek, 1 lipca 2016

Nalewka z kwiatów czarnego bzu z ananasem

Wiem, że sezon na kwiaty czarnego bzu już minął, ale pewnie przepis przyda się Wam w przyszłym roku, tym bardziej, że nalewka jest rewelacyjna.
Wiele osób najpierw zalewa kwiaty czarnego bzu nalewem cukrowym i odstawia na 10 dni do macerowania, a dopiero po tym czasie dodaje spirytus, motywując to tym, że po dodaniu spirytusu wydziela się  jest cyjanogenny glikozyd - sambunigryna. Problem w tym, że sambunigrynę niszczy dopiero obróbka termiczna, więc jeśli nalew z kwiatów nie zostanie później przegotowany, to i tak tego związku się nie pozbędziemy. Nie wiedzę więc sensu ponoszenia ryzyka, że zalane syropem cukrowym kwiaty czarnego bzu sfermentują.

Składniki
  • 50-60 baldachów dobrze rozwiniętych kwiatów czarnego bzu.
  • 1100 g cukru (jeśli nie lubicie zbyt słodkich nalewek ilość cukru można zmniejszyć do nawet do 750-800 g)
  • 1 litr wody
  • 1 litr spirytusu 95%
  • 2-3 średniej wielkości cytryny lub 3-4 limonki
  • 2 plastry (około 2cm grubości każdy) świeżego ananasa
Przygotowanie
Wodę zagotować z cukrem, usunąć pianę i pozostawić do wystudzenia. Cytryny (ewentualnie limonki) sparzyć wrzątkiem, dokładnie wyszorować, pokroić w plastry i pozbawić pestek.
Zebrane baldachy rozłożyć na dwie - trzy  godziny na jasnym podłożu, aby wszelkie żyjątka zdążyły wyjść. Baldachów pod żadnym pozorem nie myjemy,  bowiem mycie pozbawia je tego, co najważniejsze czyli pyłku kwiatowego.
I teraz czeka nas najżmudniejsza praca - czyli pozbawienie baldachów jak największej ilości zielonych gałązek. Idealnie byłoby umieścić w słoju tylko kwiatki, ale jeśli trafi się kilka zielonych części to nie wpłynie to negatywnie na smak nalewki.
Kwiaty bzu wsypujemy warstwami do czystego, wyparzonego wrzątkiem słoika przekładając każdą warstwę plasterkami cytryny (lub limonki) i pokrojonym w kostkę ananasem.
Całość zalewamy zimnym syropem cukrowym, a następnie dodajemy spirytus, mieszamy, zakręcamy słój i odstawiamy na  6 do 8 tygodni. Co kilka dni należy potrząsnąć słojem.
Po tym czasie przecedzamy nalewkę przez gęste sitko lub gazę, a następni filtrujemy (dobrze sprawdzają się filtry do kawy)
Nalewka powinna leżakować w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu jeszcze minimum trzy miesiące, ale najlepsza jest po roku.
Po pewnym czasie nalewka ciemnieje i nie należy się tym martwić.

6 komentarzy:

  1. Dobre podejście do nalewek : )Trzymanie kwiatów lub owoców przez 7-10 dni pod cukrem i na nasłonecznionym parapecie, bardzo często powoduje zafermentowanie nastawu. Owszem, winne posmaki są wskazane w niektórych nalewkach (np. wiśniówce), ale jednak wolę, gdy nalewka jest go pozbawiona. Poza tym zdarza się, że niedokładnie zasypane składniki po prostu pleśnieją. Kolejność - najpierw alkohol, potem cukier albo alkohol+cukier jednocześnie, pozwala uniknąć tego typu problemów, poza tym takie nalewki mają trwalszą barwę i moim zdaniem są bardziej ekstraktywne. Co do przepisu, to dodatek ananasa mocno mnie zaskoczył, w przyszłym sezonie chętnie wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na dodanie ananasa był spontaniczny, ale doskonale komponuje się z aromatem kwiatów czarnego bzu.
      Ps. Bardzo ładne butelki na nalewki widziałam u Ciebie :)

      Usuń
    2. Cieszę się, że Ci się podobają :) Akurat mamy spory wybór butelek, zwłaszcza na nalewki i ozdobnych, tak więc serdecznie zapraszam i pozdrawiam!

      Usuń
    3. Właśnie się powoli przymierzamy do zakupów, chociaż duże one nie będą :(

      Usuń

:)

Camelkowe opowieści

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...