7/26/2016

Podwójnie czekoladowe ciasteczka z wiśniami

11
Podwójnie czekoladowe ciasteczka z wiśniami
O tym, że wiśnie i czekolada to połączanie doskonałe nie trzeba chyba nikogo przekonywać, a że  sezon na wiśnie mamy w pełni, warto więc przygotować smakowite ciasteczka z dodatkiem tych pysznych owoców.

Składniki
  • 280-300 g mąki pszennej
  • 170 g roztopionego niesolonego masła
  • 120-140 g bardzo drobnego brązowego cukru  (w zależności od tego jak słodkie ciastka lubicie)
  • 150 g czekolady (deserowej lub gorzkiej)
  • 2 duże jajka w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka  kakao
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • duża szczypta soli 
Dodatkowo: drobny biały cukier i cukier puder do obtoczenia ciastek

Przygotowanie
Czekoladę pokruszyć lub posiekać nożem na drobniutkie kawałeczki. Masło roztopić, dodać cukier, kakao i połowę czekolady. Podgrzewać na niewielkim ogniu do czasu, aż czekolada całkowicie się rozpuści (cukier nie musi rozpuścić się całkowicie). 
Zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia. Do wystudzonej masy, cały czas mieszając, dodawać kolejno po jednym jajku, pozostałą czekoladę i wymieszaną z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli mąkę. Na koniec dodać wypestkowane, przekrojone na pół wiśnie i ponownie delikatnie wymieszać, starając się, aby wiśnie pozostały w miarę możliwości, nieuszkodzone.  Ciasto będzie miało lekko płynną konsystencję.
Tak przygotowaną masę przykryć folią i odstawić na noc do lodówki.
Następnego dnia z zimnego ciasta uformować niewielkie ciasteczka. Najwygodniej zrobić to za pomocą dwóch łyżeczek do herbaty - jedną nabieramy ciasto, a drugą zsuwamy je do miseczki z cukrem. Dopiero z obtoczonego w cukrze ciasta formować kuleczki o średnicy około 2 do 2,5 cm.
 i obtaczać je w cukrze pudrze.
Ciasteczka układać w papilotkach lub foremkach do mini muffinek i piec w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez około 9-11 minut, aż na ciastkach pojawią się pęknięcia, ale nadal będę wilgotne w środku.
Po wyjęciu z piekarnika wystudzić na kratce.


http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/w-wisniowym-sadzie-2016#fndtn-panel-aktualne

 

7/20/2016

Skałki rumowo czekoladowe

Skałki rumowo czekoladowe
A teraz spójrzcie na zegarki :)
Jeśli do godziny 5 po południu pozostało jeszcze trochę czasu, to możemy zabrać się do pracy i przygotować cudownie czekoladowe i przepełnione aromatem rumu ciasteczka do popołudniowej herbaty
Będą gotowe na...  5 o'clock!

Składniki
  • 420 g mąki pszennej 
  • 200 g  miękkiego niesolonego masła 
  • 140-160 g drobnego brązowego cukru  
  • 2 małe jajka
  • 2-3 łyżki rumu
  • 3-4 łyżki  Cadbury Choc Spread lub 2-3 łyżki Hershey's Chocolate Syrup
  • 1-2 łyżki dobrej jakości kakao
  • kilka kropli aromatu rumowego
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia 
Przygotowanie
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać jajka i  aromat rumowy, ucierać przez chwilę, po czym wsypać wymieszaną z proszkiem do pieczenia mąkę i dokładnie zmiksować. 
Z misy miksera wyjąć połowę ciasta.  Do pozostałej części ciasta dodać kakao i krem (lub syrop) czekoladowy, wyrobić do uzyskania jednolitego koloru. Oba ciasta zagnieść ręcznie. Po połączeniu ciasto będzie wyglądało, jakby ktoś pomalował je nierównomiernie pędzelkiem. 
Z ciasta  uformować wałek o średnicy około 2,5 cm i odcinać plastry o grubości 4-5 mm. Można też ugniatać w dłoniach ciasteczka  przypominające wyglądem niewielkie kamienie (pamiętając przy tym aby były mniej więcej tej samej wielkości) lub rozwałkować ciasto i wykrawać foremkami ulubione kształty.
Piec około 15 minut  na wyłożonej papierem do pieczenia blasze lub macie silikonowej w piekarniku nagrzanym do 180 stopni,
Smacznego :)


7/14/2016

Nalewka malinowa i lecznicza nalewka na malinach

Nalewka malinowa i lecznicza nalewka na malinach
Zazwyczaj każdego roku przygotowujemy kilka rodzajów nalewek  malinowych, które jesienią i zimą są niezastąpione - rozgrzeją, poprawią nastrój i przywołają wspomnienie lata, o walorach zdrowotnych nie wspominając :)
Poniższe przepisy na przepyszne nalewki na malinach pochodzą z drugiego wydania książki "Okowita, przepalanka, nalewki i miody pitne" Andrzeja Fiedoruka, najlepszego moim zdaniem specjalisty w dziedzinie produkcji wszelkich alkoholowych smakołyków.
Recenzja książki  "Okowita, przepalanka, nalewki i miody pitne" jest dostępna tutaj

Nalewka malinowa
Składniki
  • 0,5 l spirytusu
  • 1,5 kg malin
  • 1 kg cukru
  • 0,5 l wody
Przygotowanie
Połowę przebranych, wymytych i osączonych malin wsypujemy do naczynia. Zalewamy owoce spirytusem, tak aby były całkowicie przykryte alkoholem i pozostawiamy do następnego dnia. Zlewamy spirytus z malin i zalewamy nim pozostałe maliny, powtarzając operację.  Ponownie zlewamy nalew z owoców i filtrujemy. Sporządzamy syrop z cukru i wody. Do ciepłego jeszcze syropu wlewamy powoli spirytus cały czas mieszając. Po ostygnięciu rozlewamy do butelek i pozostawiamy na pół roku.

Lecznicza nalewka malinowa
Wywołuje poty oraz działa przeciwgorączkowo i przeciwkaszlowo. Może być stosowana w stanach przeziębień, także w trakcie grypy czy anginy. Reguluje pracę przewodu pokarmowego.
Właściwości uspokajające pomagają kobietom w okresie przekwitania.

Składniki
  • 1 kg malin     
  • 1 l spirytusu
  • 250 g cukru
  • 0,5 l wody
Przygotowanie
Maliny zalewamy spirytusem i odstawiamy w ciepłe miejsce. Po miesiącu dodajemy syrop sporządzony z 250 g cukru i 0,5 litra wody, odstawiamy na kolejny tydzień przed przefiltrowaniem.
Dawkowanie: 1 łyżka stołowa na pół szklanki przegotowanej, ciepłej wody kilka razy dziennie lub z herbatą.























http://durszlak.pl/akcje-kulinarne/w-wisniowym-sadzie-2016#fndtn-panel-aktualne

 

7/11/2016

Ciasteczka z masłem orzechowym i czekoladą

Ciasteczka z masłem orzechowym i czekoladą
Kruche, bardzo sycące, choć niezbyt słodkie ciasteczka z masłem orzechowym i drobinkami czekolady uwiodą smakiem każdego łasucha.
Do tych ciasteczek najlepsze będzie kremowe masło orzechowe.

Składniki - na około 30 - 40 ciasteczek
  • 250 g masła orzechowego
  • 220 g mąki pszennej 
  • 200 g drobnego cukru trzcinowego
  • 100 g niesolonego miękkiego masła
  • 2  jajka 
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 opakowanie (80 g)  posypki czekoladowej 
  • kilka kropli aromatu waniliowego
  • szczypta soli
Przygotowanie 
Oba rodzaje masła utrzeć z cukrem na puszystą masę. Cały czas ucierając dodawać kolejno po jednym jajku. Na koniec wsypać mąkę wymieszaną z solą i sodą oczyszczoną i wlać kilka kropli aromatu waniliowego. Ucierać, aż składniki się połączą, dodać 2/3 opakowania posypki czekoladowej i wymieszać na niskich obrotach miksera.
Z ciasta uformować kulki o średnicy około 2 cm, ułożyć je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i lekko spłaszczyć. Udekorować pozostałą posypką czekoladową i piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez około 15 minut lub do lekkiego zbrązowienia.

7/09/2016

Czy recenzje na blogach kulinarnych są obiektywne ?

Czy recenzje na blogach kulinarnych są obiektywne ?
Razem z naszymi Przyjaciółmi doszliśmy do wniosku, że w pewnym wieku (zwłaszcza takim, kiedy wąska talia i szerokie horyzonty zamieniają się miejscami) należałoby zacząć…. zdrowo się odżywiać. Zakupiliśmy kilka książek na temat zdrowej diety i zagłębiliśmy się w lekturze.
O ile jednak przygotowanie detox water (tutaj przepis) nie sprawia większych problemów, o tyle po początkowym zapale i wypróbowaniu kilkunastu – zresztą bardzo smacznych potraw z gatunku „raw food” nasze zapędy nieco przygasły.
Problemem nie były przepisy – te są bardzo proste - zabrakło jednak chęci i czasu. Żeby wytrwać w naszym postanowieniu dbania o zdrowie i…. zmniejszenia obwodu talii, zaczęliśmy przeglądać dostępne na rynku oferty produktów.
Najbardziej zależało nam na…. słodyczach, skoro bowiem postanowiliśmy nieco schudnąć, to trzeba było, przynajmniej częściowo, zrezygnować z cukru, czekolady i wszelkiego rodzaju ciasteczek. Łatwo powiedzieć – trudniej zrobić. Cukier co prawda udało się zastąpić ksylitolem, ale i tak mieliśmy ochotę na jakiś słodkie przerywniki.
Poszperaliśmy w czeluściach Internetu i tym sposobem trafiliśmy na co najmniej kilkanaście recenzji produktów firmy Raw and Happy. Firma polska, niewielka, bardziej manufaktura niż zakład produkcyjny. Stwierdziliśmy, że sprawdzimy, na ile powyższe recenzje były obiektywne.
W sklepie firmowym Raw and Happy  zakupiliśmy trzy rodzaje Gryczanek (Owoce Leśne, Czekoladowe i Miodowe), pięć opakowań pralinek Rawnello (każde o innym smaku) oraz 3 rodzaje batoników Yummy
Pominęliśmy natomiast niepieczone chlebki Happy, bo nic wspólnego ze słodyczami nie miały.
Daruję sobie podawanie Wam pełnego składu i wartości energetycznej poszczególnych produktów – to znajdziecie sobie sami bez problemu, skoncentruję się natomiast na naszych wrażeniach smakowych.
Rawnello – niewielkie, aromatyczne kulki przygotowane ręcznie na bazie daktyli. Z wyglądu przypominają trufle, miękkie, o dość zbitej konsystencji i co najważniejsze…. słodkie.
Występują w kilku wariantach, poniższa kolejność odzwierciedla nasze preferencje. Nazwa produktu to zarazem link do jego składu.
  • Orzechowy sen o cynamonie – naszym zdaniem najsmaczniejsze. Ze sporymi kawałkami orzechów i migdałów oraz wyczuwalną, ale nie dominującą nutą cynamonu. Dość słodkie, ale nie przesłodzone – ot naturalna słodycz owoców. 
  • Łatwy orzech do zgryzienia – idealne dla miłośników orzechów nerkowca, w tym dla nas. W połączeniu ze słodyczą daktyli – rewelacja. 
  • Migdały pod palmą – pięknie się prezentują, obtoczone w wiórkach kokosowych, przepełnione słodkim smakiem rodzynek i daktyli z delikatnym aromatem i dużą ilością drobno posiekanych migdałów. Pralinki są bardzo słodkie, chyba najsłodsze z całej rodziny Rawnello, ale… o takie właśnie nam chodziło. 
  • Figa z makiem – na stole prezentują się bardzo elegancko, bardzo słodkie z dobrze wyczuwalnym smakiem fig i daktyli. Mak w tym przypadku pełni raczej rolę estetyczną, natomiast nie wpływa w wyraźny sposób na smak pralinek. 
  • Żurawina na czarnym lądzie - bardzo zdominowane aromatem  kakao. Obtoczone dodatkowo w gorzkim kakao mają, w przeciwieństwie do pozostałych pralinek, lekką goryczkę, która mnie akurat średnio przypadła do gustu, natomiast  bardzo odpowiadałaa Pawłowi. Kwaskowy smak żurawiny jest wyraźny i nadaje pralinkom niepowtarzalnego charakteru.
Zabrakło mi natomiast w Rawnello… pistacji. Ot taka fanaberia, którą ciągnie się za nami od czasów Arabii Saudyjskiej.
Rawnello doskonale sprawdzą się też jako dodatek i dekoracja mało słodkich deserów oraz niebanalny prezent. Estetyczne opakowanie nadaje im bardzo eleganckiego charakteru, a smakowo trudno im się oprzeć. W przypadku tego produktu muszę recenzentom, na blogi których trafiłam, przyznać 100% racji. Pralinki istotnie są godne polecenia.


Yummy raw bar czyli batoniki energetyczne. Sprawdzają się w sytuacji, kiedy chcemy szybko i zdrowo zaspokoić uczucie głodu. Nie zajmują dużo miejsce w plecaku czy torebce, nie rozpływają się jak czekolada. Podobnie jak w przypadku pralinek Rawnello, także tutaj główną bazę stanowią daktyle. Jedyną ich wadą jest to, że są.... zbyt małe - waga batonika to zaledwie 30g.
Występują w trzech wariantach smakowych
  • Yummy Nuts (orzechowy) - najsmaczniejszy z całej trójki batonów Yummy. Absolutnie genialny w smaku, pełen orzechów i migdałów. Z wyraźnym smakiem daktyli i korzennym aromatem goździków.
  • Yummy Cranberry (żurawinowy) - lekko kwaskowy, odpowiednio słodki i... pożywny. Doskonale zaspakaja głód i chęć na słodycze.
  • Yummy Orange (pomarańczowy) - batonik charakteryzuje się mocno wyczuwalnym, nieco przytłaczającym pozostałe smaki cytrusowym aromatem. Jest słodki, ale nie przesłodzony, z wyraźnie widocznymi wiórkami kokosowymi i drobno posiekanymi migdałami.
Gryczanki - to raczej przekąska niż słodycze. Podstawę stanowi polska kiełkowana kasza gryczana. No i w tym wypadku mieliśmy z Pawłem zupełnie odrębne zdanie. Ja nie jadam pod żadną postacią ani kaszy, ani ryżu, Paweł natomiast nie zje gulaszu bez kaszy gryczanej. Z pomocą przyszedł nam Maciek, który jednoznacznie stwierdził, że Gryczanki są jednak całkiem smaczne - pozostałam więc na pozycji dziwadła, które nie wie co dobre dla Prawdziwych Mężczyzn.
Gryczanki wyglądem przypominają posklejaną w niewielkie grudki kaszę gryczaną i podobnie jak batoniki Yummy wytwarzane są w trzech wariantach:

  • Gryczanki Czekoladowe BIO - w smaku przypominają nieco gorzką czekoladę z.... gryczanymi chrupkami i rodzynkami. Dominuje oczywiście kasza gryczana i kakao. Dla Pawła to numer jeden tej linii produktów, choć Jego zdaniem mogłyby być słodsze.
  • Gryczanki Miodowe BIO - są rzeczywiście bardzo miodowe i.... cynamonowe. Gryka jest dobrze wyczuwalna, ale korzenne przyprawy nieco ją przytłumiają,
  • Gryczanki Owoce Leśne BIO -  tutaj oprócz kaszy wyraźnie wyczuwalne są owoce m.in. aronii i jeżyny. Niezbyt słodkie, lekko kwaskowe, a przy tym bardzo smaczne i pożywne 
Fot. Maciej Łupiński

Reasumując: w tym konkretnym przypadku, nie pozostaje nam nic innego jak zgodzić się w wyrażanymi w recenzjach pozytywnymi opiniami na temat większości produktów firmy Raw and Happy sp. z o.o.. I choć nie wszystkie nasze odczucia były takie same, to mam podstawy przypuszczać, że zaprezentowane przez Autorów oceny były szczere i obiektywne.
Czytając recenzje obawialiśmy się, że będą to jedynie posty reklamowe, ale nawet jeśli niekiedy takimi były, to zarówno pralinki Rawnello, jak i batoniki Yummy spełniły nasze oczekiwania.
Muszę jednak zaznaczyć, że nie zawsze tak się zdarza.

Właścicielom firmy wypadałoby pogratulować pomysłu na zdrową żywność, ciekawych połączeń smaków i...  kreatywności w nazewnictwie produktów -  hasło „figa z makiem” stało się przebojem imieninowej imprezy Pawła.
Rawnello i Yummy dla nas okazały się świetnym zamiennikiem czekolady i  ciasteczek.  Po te produkty  z przyjemnością sięgniemy ponownie. Czekamy też na wersję z pistacjami.
Gryczanki są wg nas troszkę...   niedosłodzone, ale jak to w takich sytuacjach bywa "de gustibus non est disputandum"

ps. Wszystkim recenzentom na blogi, których trafiliśmy serdecznie dziękujemy za przekonanie nas do produktów firmy  Raw and Happy.
Wartość energetyczną poszczególnych produktów znajdziecie m.in. na blogu Magiczny Kociołek - linki poniżej
Rawnello
Gryczanki
Yummy raw bar

7/08/2016

Spiralki waniliowo - kakaowe

Spiralki waniliowo - kakaowe
Proste do przygotowania, bardzo efektowne i super smaczne ciasteczka waniliowo - kakaowe urozmaicą każde towarzyskie spotkanie. Spodobają się dzieciom i dorosłym.
Wybornie smakują z  kakao lub kawą "wzmocnioną" likierem Amaretto

Składniki
  • 300 g mąki pszennej 
  • 150 g  miękkiego niesolonego masła 
  • 125 g drobnego cukru  
  • 1 jajko
  • 1-2 łyżki dobrej jakości kakao (użyłam kakao Van Houten, w Polsce jest dostępne w sklepie Kuchnie Świata)
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego (ewentualnie także kilka kropli aromatu waniliowego)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Przygotowanie 
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Masło, cukier i cukier waniliowy utrzeć mikserem na puszystą masę, dodać jajko (opcjonalnie także aromat waniliowy), ucierać przez chwilę, po czym wsypać wymieszaną z proszkiem do pieczenia mąkę i dokładnie zmiksować. 
Z misy miksera wyjąć połowę ciasta, zawinąć w folię i odłożyć do lodówki. Do pozostałej części ciasta dodać kakao i wyrobić do uzyskania jednolitego koloru, po czym także odłożyć do lodówki na około 1 godzinę.
Stolnicę podsypać mąką. Każdy z kawałków ciasta rozwałkować  na kwadrat o wymiarach około 20 x 20 cm, nałożyć jeden na drugi, zwinąć w roladę i zawinięty w folię odłożyć na około 30 minut do lodówki. Schłodzone ciasto pokroić ostrym nożem na plastry o grubości około 4-5 mm.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 15 minut. 
Smacznego :)


7/04/2016

Ciasteczka o smaku Maltesers

Ciasteczka o smaku Maltesers
Doskonałe w każdym calu ciasteczka Maltesers - super miękkie, wilgotne w środku i lekko chrupiące na zewnątrz. Idealne na spotkanie z przyjaciółmi i jako dodatek do porannej kawy.
Nie wymagają użycia miksera.
Wystarczy miska, jedna łyżka i dwie łyżeczki :)

Składniki
  • 200 g mąki pszennej
  • 120 g roztopionego niesolonego masła
  • 140-170 g bardzo drobnego brązowego cukru  (w zależności od tego jak słodkie ciastka lubicie)
  • 60 g Maltesers Hot Chocolate Drink (w Polsce można kupić w sklepie Kuchnie Świata, w Arabii Saudyjskiej jest dostępne w Danube oraz w delikatesach Tamimi).
  • 2 duże jajka w temperaturze pokojowej
  • pół łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • duża szczypta soli 
Dodatkowo: drobny biały cukier i cukier puder do obtoczenia ciastek

Przygotowanie

Masło roztopić, dodać cukier, kawę rozpuszczalną i Maltesers Hot Chocolate Drink
Cały czas mieszając podgrzewać przez około 5 minut na minimalnym ogniu, żeby cukier częściowo się rozpuścił. Zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia. Do wystudzonej masy dodawać stopniowo po jednym jajku i mieszać do połączenia składników. Na koniec dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i solą i ponownie wymieszać. Ciasto będzie miało lekko płynną konsystencję.
Tak przygotowaną masę przykryć folią i odstawić na noc do lodówki.
Następnego dnia z ciasta uformować niewielkie ciasteczka. Najwygodniej zrobić to za pomocą dwóch łyżeczek do herbaty - jedną nabieramy ciasto, a drugą zsuwamy je do miseczki z cukrem. Dopiero z obtoczonego w cukrze ciasta formować kuleczki o średnicy około 2 do 2,5 cm.
 i obtaczać je w cukrze pudrze.
Ciasteczka układać w odstępach około 5 cm od siebie na wyłożonej papierem do pieczenia blasze lub macie silikonowej (po ułożeniu lekko się rozleją, a w trakcie pieczenia urosną).
Piec w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez około 9-11 minut, aż na ciastkach pojawią się pęknięcia, ale nadal będę wilgotne w środku.
Po wyjęciu z piekarnika wystudzić na kratce.








7/01/2016

Nalewka z kwiatów czarnego bzu z ananasem

Nalewka z kwiatów czarnego bzu z ananasem
Wiem, że sezon na kwiaty czarnego bzu już minął, ale pewnie przepis przyda się Wam w przyszłym roku, tym bardziej, że nalewka jest rewelacyjna.
Wiele osób najpierw zalewa kwiaty czarnego bzu nalewem cukrowym i odstawia na 10 dni do macerowania, a dopiero po tym czasie dodaje spirytus, motywując to tym, że po dodaniu spirytusu wydziela się  jest cyjanogenny glikozyd - sambunigryna. Problem w tym, że sambunigrynę niszczy dopiero obróbka termiczna, więc jeśli nalew z kwiatów nie zostanie później przegotowany, to i tak tego związku się nie pozbędziemy. Nie wiedzę więc sensu ponoszenia ryzyka, że zalane syropem cukrowym kwiaty czarnego bzu sfermentują.

Składniki
  • 50-60 baldachów dobrze rozwiniętych kwiatów czarnego bzu.
  • 1100 g cukru (jeśli nie lubicie zbyt słodkich nalewek ilość cukru można zmniejszyć do nawet do 750-800 g)
  • 1 litr wody
  • 1 litr spirytusu 95%
  • 2-3 średniej wielkości cytryny lub 3-4 limonki
  • 2 plastry (około 2cm grubości każdy) świeżego ananasa
Przygotowanie
Wodę zagotować z cukrem, usunąć pianę i pozostawić do wystudzenia. Cytryny (ewentualnie limonki) sparzyć wrzątkiem, dokładnie wyszorować, pokroić w plastry i pozbawić pestek.
Zebrane baldachy rozłożyć na dwie - trzy  godziny na jasnym podłożu, aby wszelkie żyjątka zdążyły wyjść. Baldachów pod żadnym pozorem nie myjemy,  bowiem mycie pozbawia je tego, co najważniejsze czyli pyłku kwiatowego.
I teraz czeka nas najżmudniejsza praca - czyli pozbawienie baldachów jak największej ilości zielonych gałązek. Idealnie byłoby umieścić w słoju tylko kwiatki, ale jeśli trafi się kilka zielonych części to nie wpłynie to negatywnie na smak nalewki.
Kwiaty bzu wsypujemy warstwami do czystego, wyparzonego wrzątkiem słoika przekładając każdą warstwę plasterkami cytryny (lub limonki) i pokrojonym w kostkę ananasem.
Całość zalewamy zimnym syropem cukrowym, a następnie dodajemy spirytus, mieszamy, zakręcamy słój i odstawiamy na  6 do 8 tygodni. Co kilka dni należy potrząsnąć słojem.
Po tym czasie przecedzamy nalewkę przez gęste sitko lub gazę, a następni filtrujemy (dobrze sprawdzają się filtry do kawy)
Nalewka powinna leżakować w ciemnym i chłodnym pomieszczeniu jeszcze minimum trzy miesiące, ale najlepsza jest po roku.
Po pewnym czasie nalewka ciemnieje i nie należy się tym martwić.

Copyright © 2014 To gotują Saudyjskie Wielbłądy , Blogger