poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Pasztet domowy po ... saudyjsku

Jak się nie ma co się lubi - to się lubi co się ma. :)
W krajach arabskich przygotowanie pasztetu na spoób polski jest mało realne.

Szanse na kupienie boczku mam co prawda w Katarze, Dubaju lub Bahrajnie, ale do  Arabii  Saudyjskiej  wwieźć tego nie można.
W sklepach w Al-Khobar widziałem francuski pasztet z gęsich wątróbek w bardzo atrakcyjnej cenie 250 SAR czyli około 210 pln za małą puszkę.
Koledzy dowożą mi co prawda pasztet drobiowy z Polski, ale jak tylko Gadzina przyjedzie to zrobimy wreszcie pasztet domowy po saudyjsku :)


Składniki:
  • około 1 kg  tłustej wielbłądziny (wieprzowiny tutaj nie ma, w polskich warunkach byłaby to karkówa lub łopatka i podgardle lub tłusty boczek)
  • około 1 kg tłustej wołowiny 
  • 0,5 kg cielęciny
  • 0,5 kg wątrobek drobiowych
  • 2-3 duże cebule
  • 2 nieduże marchewki
  • 2 duże czerstwe bułki pszenne
  • 4 jajka
  • 2-3 łyżki masła Ghee (w Polsce użyłbym smalcu, ale w Arabii Saudyjskiej  go nie ma)
  • 2-3 liście laurowe,
  • 3-4 ziarenka ziela angielskiego 
  • sól, pieprz i ostra papryka do smaku  
  • szczypta gałki muszkatołowej 

Przygotowanie
Mięso (z wyjatkiem wątróbek) umyć i pokroić w kostkę odkrawając tłuste kawałki. Na dno garnka włożyć najtłustsze skrawki mięsa i wytopić tłuszcz. Jeśli tłuszczu będzie za mało dodać masło Ghee.
Kiedy tłuszcz się wytopi, dodać resztę mięsa i krótko obsmażyć na ostrym ogniu. Dodać pokrojoną drobno cebule i przyprawy z wyjątkiem gałki muszkatołowej i podlać wodą, ale tylko tyle, aby mięso było przykryte. Dusić na małym ogniu około 2 godzin, aż mięso będzie się rozpadać. W połowie duszenia dodać marchewkę.

Po około 2 godzinach dodać umytą i pozbawioną żyłek wątróbkę i dusić kolejne 15 minut.
Uduszone mięso i marchewkę wyjąć z wywaru i wystudzić, a w powstałym sosie namoczyć bułki.
Mięso, warzywa, wątróbkę i bułki zmielić trzykrotnie. Do otrzymanej masy dodać jajka, gałkę muszkatołową, ewentualnie doprawić i bardzo dokładnie wymieszać. Masa powinna być gładka i lśniąca
Pasztet przełożyć do małych słoiczków i pasteryzować około 30 minut lub piec w piekarniku 90 minut w temperaturze 160 C.
Do pieczenia najlepiej użyć niewielkich keksówek





2 komentarze:

  1. Ta wielbłądzina mnie zbiła z tropu... sama nie wiem czy bardzie żal mi wielbłada, czy mam ochotę go zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielbłądzina jest bardzo smaczna, doskonałłe są też jogurty z wielbłądziego mleka :)

      Usuń

:)

Camelkowe opowieści

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...